Interaktywna zabawa bez komputera i elektroniki? To możliwe!

Ten wpis pierwotnie ukazał się na naszym blogu w 2012 roku. Przy okazji przenosin treści bloga postanowiliśmy go odświeżyć. Możliwe, że są gdzieś jeszcze osoby, które nie znają książek autorstwa Herve Tullet’a. My staliśmy się jego wiernymi fanami od pierwszego zetknięcia z jego publikacjami – myślę, że na wielu z Was podziała podobnie.

Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że trudno zrozumieć stanie się fascynatem czegokolwiek po zaledwie pierwszym spotkaniu z daną rzeczą, jednak w tym przypadku po prostu nie mogło być inaczej.

“Naciśnij mnie” i “Turlututu a kuku. To ja!” to interaktywne książki dla dzieci w wieku około 2  – 6 lat. To książki, które w prosty, aczkolwiek moim zdaniem genialny, sposób angażują dzieci do wzięcia udziału w niezwykle wciągającej zabawie.

“Naciśnij mnie” zabiera nas w świat kolorowych (przede wszystkim żółtych) kropek. Za ich sprawą naciskamy karty książki, pocieramy je, trzęsiemy książką oraz wydmuchujemy niepotrzebne elementy z ich kart.

“Turlututu a kuku. To ja!” to z kolei cykl krótkich przygód sympatycznego “kosmity”, który – podobnie jak kropki w wyżej wspomnianej pozycji – zachęca młodego czytelnika do interaktywnego kontaktu z książką. Potrząsamy nią, obkręcamy, naciskamy na kolejne elementy na jej stronach.

Banalny pomysł pozwolił książeczkom znaleźć się na liście bestsellerów.

Jakoś mnie to nie dziwi patrząc na frajdę, jaką dają książeczki moim dzieciom.

Zatem jeśli do niedawna byłeś pewien/byłaś pewna, że w dzisiejszych czasach zabawa interaktywna możliwa jest wyłącznie przy użyciu komputera – czas obalić ten mit.I czym prędzej zaopatrzyć się, w którąś ze wspomnianych pozycji…

Polecam wszystkim rodzicom do wspólnej zabawy z dzieckiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *