Kosmonautą być!

Kosmos – ogromny, niezmierzony, pełen planet, gwiazd i innych ciał niebieskich.

Przestrzeń kosmiczna to temat, który u nas wciąż na topie, a że i z moimi podopiecznymi właśnie rozpoczynam przygodę kosmiczną postanowiłam razem z “prywatnymi” dziećmi poszukać ciekawych kosmicznych inspiracji.

W pierwszej kolejności zabraliśmy się za przygotowanie postaci kosmonauty.

By takową móc stworzyć niezbędne będzie wydrukowanie bądź narysowanie szablonu postaci kosmicznego podróżnika, nożyczki, skrawek przeźroczystej folii, taśma dwustronna bądź klej, farby albo mazaki oraz zdjęcie twarzy osoby, która rolę kosmonauty pełnić będzie.

Gotowi? No to zaczynamy…

W pierwszej kolejności zabieramy się za odpowiednie wycięcie kombinezonu astronauty.

W puste miejsce na jego hełmie wklejamy od wewnętrznej strony przeźroczysty skrawek folii oraz zdjęcie.

Na sam koniec zabieramy się za odpowiednie ozdobienie kombinezonu.

I oto w mig – kosmonauci gotowi!

Koń na patyku – zrób go sam! (DIY)

Od najdawniejszych czasów człowiek podziwia siłę, szybkość i inteligencję koni. Koń został udomowiony 3,5 tysiąca lat p.n.e. w Kazachstanie. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że zwierzę to wielokrotnie miało wpływ na bieg ludzkiej historii.
Sama jestem “koniarą”. Od najmłodszych lat marzyłam o tym, by mieć konika, chciałam go trzymać na zabudowanym balkonie, wyprowadzać na spacery i… Eh te dziecięce marzenia.
Jako nastolatka miałam przyjemność zakosztować przygody w ujeżdżaniu tych pięknych zwierząt,  w obcowaniu z nimi przez całe dnie.
Jako dojrzałej kobiecie pozostały mi tylko wspomnienia, choć przyznam szczerze, że gdyby ktoś dziś dał mi możliwość obcowania z końmi – skorzystałabym z niej bez wahania.
Moje dzieciaki również uwielbiają konie. Kiedy mamy taką możliwość korzystamy z przejażdżek i ze spotkań z nimi. Do domu kucyków, koni pełnowymiarowych tym bardziej, sprowadzić się nie da – poszliśmy więc na kompromis i przygotowałam dla maluchów “specjalnego gościa”.
Dzieciaki okrzyknęły go imieniem “Kropek”. Przedstawiam Wam zatem “Kropka” i sposób jego wykonania.

 

Domowa fabryka bałwanów

Na południu kraju dzieciaki bawią się śniegiem…

Stęsknieni za białym puchem wpatrujemy się więc w zdjęcia naszych znajomych z południa Polski i tak najzwyklej, po ludzku, zazdrościmy im śnieżnych szaleństw.

Z tej tęsknoty zafundowaliśmy sobie wczoraj wieczorem, chyba już setny, seans Krainy Lodu. Zaś dziś, od rana, z nosami przyklejonym do szyby okna, sprawdzamy, czy aby jakiś płatek nie zbłądził i nie rozpoczął śnieżnego tańca za naszymi oknami…

Widać przyjdzie nam na to jeszcze poczekać, tymczasem znaleźliśmy inne rozwiązanie. Wyjście zdecydowanie cieplejsze, możliwe do wykonania w warunkach domowych, dające jednocześnie równie sporo frajdy. Uruchomiliśmy dziś DOMOWĄ FABRYKĘ BAŁWANÓW, w której z pomocą ciastoliny domowej roboty [KLIK], patyczków, guziczków, koralików, kordonku oraz skrawków wstążek tworzymy kolejne bałwanie postaci.

Jeśli i Waszym pociechom tęskno za prawdziwą zimą, śniegiem i budowaniem bałwanów – stwórzcie u siebie podobną! Gwarantujemy Wam przy tym naprawdę świetną zabawę.

A to Ci bałwan!

Od dawna już marzyliśmy o zbudowaniu bałwana, o bitwie na śnieżki, o skorzystaniu z nart biegowych, które póki co kurzą się w garażu. Od dawna marzyliśmy o tym, by odwiedziła nas wreszcie zima, taka z prawdziwego zdarzenia – ze śniegiem skrzypiącym pod butami i mrozem.

Nie musi trwać długo, ale miło by było, gdyby dała nam szansę na kilka zabaw białym puchem.

Zimy jak nie ma, tak nie ma. Rekompensujemy sobie więc jej braki innymi zabawami. Tym razem padło na bałwana, nie takiego zwykłego jednak, a bałwana, który jednocześnie za cel śnieżkowej bitwy może służyć.

Rolę śnieżek pełniły pompony, które stworzyliśmy sami. Celem stał się tekturowy bałwan…

Zresztą sami zobaczcie jaki mieliśmy ubaw, a przy tym jak świetnie ćwiczyliśmy naszą celność (koordynację oko – ręka).

 

Kwiaty dla babci i dziadka – zrób je sam (prezent DIY)

Kwiaty są prezentem można by rzec uniwersalnym. Pasują do każdej okazji, pomagają wyznać miłość, przyjaźń, uznanie, pogratulować. Wystarczy dobrać odpowiedni ich kolor, rodzaj, by stworzyć niezapomniany i efektowny upominek dla najbliższych. Gdyby nie to, że tak szybko więdną…

Znaleźliśmy wyjście i z tego impasu. Stworzyliśmy kwiaty, które nie więdną, w stworzenie których włożyliśmy wiele pasji i serca.

Wykorzystaliśmy do tego ziarna słonecznika (równie dobrze mogą się do tego nadać pestki dyni), blok techniczny, słomki do napojów, klej na gorąco, zieloną bibułę oraz brokat…

W jaki sposób powstawały prezenty dla naszych babć i dziadków możecie zobaczyć niżej:

Prawda, że całość prezentuje się świetnie?