Poznaj z nami Poznań i okolice: Śnieżycowy Jar

Czekaliśmy na nią z utęsknieniem, mając nadzieję, że wraz z jej nadejściem uda się nam dojść do formy i więcej nie chorować. Po ponad dwóch tygodniach spędzonych w domu mieliśmy już tego po prostu dosyć.

Nadeszła! Zaskoczyła nas swoją łagodnością i przyjemnie ogrzewającym nasze twarze słońcem.

Wiosna.

Postanowiliśmy powitać ją w sposób szczególny. Całą rodziną wybraliśmy się do oddalonego o około 30 km od Poznania rezerwatu przyrody. Miejsca, gdzie o tej porze roku (zaledwie przez około 3 tygodnie) kwitną śnieżyce.

ŚNIEŻYCOWY JAR to rezerwat przyrody założony w 1975 roku na obszarze 2,89 ha dla ochrony jednego z nielicznych w Wielkopolsce stanowiska śnieżycy wiosennej.

Śnieżyca wiosenna występuje w stanie dzikim w środkowej i południowej Europie z wyjątkiem obszaru śródziemnomorskiego. W Polsce rośnie głównie w Sudetach i Karpatach szczególnie obficie w Bieszczadach, na wysokości 530–1180 m n.p.m. Jako roślina typowo reglowa poza terenami górskimi występuje rzadko /źródło: KLIK/

Strona nadleśnictwa, które sprawuje “pieczę” nad rezerwatem informuje na bieżąco w jakim stadium kwitnienia są obecnie rośliny oraz czy możliwy jest wstęp do rezerwatu – KLIK. Informacja ta jest o tyle istotna, iż teren rezerwatu to część poligonu wojskowego, na którym w dni powszednie odbywają się manewry wojskowe. Bezpieczny wstęp do rezerwatu możliwy jest w tygodniu po godzinie 15 oraz w weekendy.

Dla odwiedzających przygotowano dwa parkingi zlokalizowane poza lasem:
– od strony Uchorowa, przy leśniczówce oraz
– we wsi Starczanowo.

Sami skorzystaliśmy z drugiego.

Trasa do rezerwatu prowadziła przez budzący się właśnie do życia las. Spacerując napawaliśmy się widokami, łapaliśmy głębokie wdechy i cieszyliśmy się swoim towarzystwem…

Po około 3 kilometrach dotarliśmy na miejsce…

Las dzięki kwitnącym śnieżycom wyglądał przepięknie, magicznie wręcz. Ta magia spowodowała, że nawet zmęczenie po pokonaniu dosyć sporego kawałka trasy, jak na nie do końca sprawne nogi, wydało się jakby mniej uciążliwe.

Zebraliśmy siły na powrót.  Gdybyśmy wiedzieli, że na końcu trasy czeka na nas niespodzianka w postaci ogniska z możliwością pieczenia kiełbasek, pewnie wracałoby nam się odrobinę sprawniej.

Tak czy siak z atrakcji ogniskowej skorzystaliśmy, co pozwoliło na ponowne nabranie sił i powrót do domu.

Popołudnie na “świeżym powietrzu” spędzone z rodziną było najlepszym, co po tak długim, przymusowym, siedzeniu w domu mogło nas spotkać. Sprzyjające pogoda, piękna okolica, pobyt na powietrzu oraz atrakcję w postaci ogniska uznajemy za jak najbardziej na miejscu powitanie wiosny.

Jeśli i Wy mieszkacie w okolicach Poznania i poszukujecie miejsca, które warto odwiedzić, w którym warto pobyć, przespacerować się – wyprawę do Śnieżycowego Jaru – ciepło Wam polecamy.

UWAGI:

– Skorzystanie z parkingu (w Starczanowie) to jednorazowy koszt 4 zł (2015 r.)

– Bez problemu trasę można pokonać z wózkiem dziecięcym.

– Na trasie nie spotkacie miejsc, w których można byłoby odpocząć. My odsapnęliśmy chwilę na powalonej tuż przy drodze kłodzie. Następnym razem weźmiemy ze sobą kocyk dziecięcy, by szkraby mogły choć na chwilę odsapnąć i dać odpocząć nogom.

– Jeśli Wasze szkraby i Wy jesteście miłośnikami przyrody zabierzcie ze sobą na spacer lupy i koniecznie lornetki. Na trasie spaceru spotkacie sporo ciekawych miejsc do obserwacji (mrowiska, różnego rodzaju ptactwo leśne).

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *