Jak zaaranżować niewielki pokój bliźniąt?

Jak trudno zaaranżować pokój dziecka wie każdy, kto choć raz podjął się tego zadania. Jak trudno zaaranżować pokój dziecka, kiedy ma się do dyspozycji ograniczone środki, a także powierzchnię wiedzą Ci, którzy próbowali się z tym zmierzyć.

Z pokojem dzieciaków mierzyłam się trzykrotnie. Pierwsze jego wersje [TUTAJ] aranżowałam w pomieszczeniu niespełna 8 metrowym. Tym razem udało się nam przeprowadzić domowe rewolucje i przenieść dzieciaki do pokoju o 2 metry kwadratowe większego. Niby nic, ale dzięki tej dodatkowej powierzchni mogliśmy sobie pozwolić na rozłożenie łóżka piętrowego na dwa (zgodnie z życzeniem dzieci).

Nim zabraliśmy się za wspólne wyliczanie tego, co w pokoju miało się znaleźć, w pierwszej kolejności wspólnie ustaliliśmy, czy dzieciaki chcą pokój dzielić, czy też każdy chce mieć swój kąt. Wyszło na to, że młodzi dobrze czują się w swoim towarzystwie, łączą ich wspólne sprawy i zainteresowania – wybrali wspólne mieszkanie.

Dzieciakom marzył się pokój z motywami indiańskimi w tle.

Chciałam uniknąć tapet, fototapet czy motywów, które będą trudne do usunięcia, gdy dzieciakom znudzi się obecny układ.

Powstało więc wnętrze, w którym wymarzone motywy indiańskie to naklejki ścienne (strzały).

Za ok. 180 sztuk naklejek w wybranym kolorze zapłaciłam zabójcze 9 zł na jednym z portali aukcyjnych. Nim oblepiłam całą ścianę wypróbowałam czy naklejki na pewno da się bez uszczerbku na ścianie ze ściany ściągnąć. Kiedy po kilku dniach okazało się, że tak, stąd też decyzja o strzałach na całej powierzchni ścian.

Niestandardowe tipi, bo o wymiarach nieco mniejszych niż te ogólnie dostępne uszyła dla nas p. Natalia z Naszyfka.pl. Nasze tipi ma podstawę o wymiarach 70×70 cm. Dzięki temu idealnie wpasowało się w wolne miejsce przy łóżku. Od razu dodam, że mieści się w nim dwójka przedszkolaków, nawet tych nieco starszych.

 

Przy oknie powstała korkowa ściana. Przestrzeń zainspirowana działaniami p. Doroty Szelągowskiej. Odkąd podobną moje dzieciaki zobaczyły podczas jednych z rewolucji projektantki wciąż o niej mówiły. Mają więc teraz swoją własną, na której mogą wieszać co tylko zapragną.

Meble (biurka, komoda oraz łóżka) zostały przeniesione ze starego pokoju, z tym, że łóżka piętrowego dzieciaki miały już dosyć, więc to zostało rozkręcone. Biurka ponownie ustawiliśmy pod oknem, bo takie ich ułożenie daje najbardziej optymalny dostęp światła przez większość dnia.

Z drewnianych skrzynek pomalowanych na biało i skręconych razem powstała “podręczna” biblioteczka.

Resztę dziecięcych zabawek, sprzętów oraz ubrań pomieściła zabudowa szafy z drzwiami przesuwnymi.

Tym oto sposobem na 10 m kw powstała przestrzeń do zabawy, nauki i wypoczynku.

Gdyby kogoś z Was interesowało skąd pochodzą widoczne na zdjęciach elementy wyposażenia, oto skrót:

– korek na ścianie – podkład korkowy kupiony w rolce w Leroy Merlin

– naklejki strzałki na ścianach – allegro

– biurka i komoda – Ikea Micke

– krzesła biurkowe – Ikea

– lampki na biurkach oraz lampa sufitowa – miviena.pl

– łóżka – łóżko piętrowe “Adaś” o niestandardowym wymiarze – allegro

– narzuty na łóżka – nasza niezastąpiona babcia 😉

– tipi – naszyfka.pl

– poduchy imitujące przekrój drzewa – agata meble.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *