ZOO Ostrava

Blisko rok temu zaplanowaliśmy wyjazd do ostravskiego zoo, wtedy jednak plany pokrzyżowała nam pogoda i kilkudniowe ulewne deszcze. W tym roku postanowiliśmy zrealizować nasze zeszłoroczne postanowienie i tak, kilka dni temu, trafiliśmy do Ostravy i mieszczącego się w niej ogrodu zoologicznego.

Dojazd samochodem z mojego rodzinnego miasta zajął nam około godziny. Do samego ZOO dojechaliśmy bezpłatnym odcinkiem autostrady D1 (z kierunku Gliwice – zjazd 366 Ostrava – Hrušov). Samochodem podjechać można pod samą bramę ogrodu zoologicznego. Co więcej w pobliżu ZOO do dyspozycji zwiedzających są wielkie parkingi. Koszt całodniowego parkowania to 55 Kč.

Jeśli chodzi o bilety wstępu do ogrodu, to wychodzi na to, że są one znacznie tańsze niż w Polsce (przynajmniej w porównaniu do ogrodów zoologicznych, które odwiedziliśmy dotąd). Za bilet ulgowy zapłaciliśmy w Ostravie 90 Kč, zaś za normalny – 120 Kč.

Warto przed zwiedzaniem zorientować się dla jakich grup ZOO przewidziało zniżki. Dla przykładu osoby niepełnosprawne wchodzą na teren ogrodu za darmo, z kolei dla nauczycieli (po okazaniu międzynarodowej legitymacji) przewidziano bilety ulgowe. Więcej informacji o aktualnym cenniku znajdziecie TUTAJ

Ostravskie ZOO jest ogromne. To ogród zoologiczny połączony z ogrodem botanicznym wzbogacony o całe mnóstwo ścieżek przyrodniczych i innych atrakcji.

To co rzuca się w oczy już od wejścia to fakt, iż ZOO przygotowane jest na polskich (oraz anglojęzycznych) gości. Język polski jest wszechobecny. Tłumaczenia nie zawsze są idealne, ale sam fakt, że pomyślano o bliskich sąsiadach zasługuje na pochwałę.

Spacer po ZOO zajął nam kilka dobrych godzin, podczas których wychodziliśmy ponad 18 tysięcy kroków.

Czeskie ZOO podzielone jest na kilka stref. Znajdziemy tu m. in. ekspozycję dla najmłodszych “NA FARMIE” pełną kóz, owiec, bydła, świń, królików, kur, kaczek oraz świnek morskich. To tutaj można wejść bezpośrednio na wybieg kóz, czy usiąść tuż przy świnkach morskich, można również wspomniane zwierzaki nakarmić karmą kupioną w automatach przy wybiegach (koszt porcji to 5 Kč). Warto mieć jednak przy sobie kubeczek lub woreczek, do którego karmy można nabrać, gdyż automaty wysypują karmę bezpośrednio na rękę.

To co w ostravskim zoo zasługuje na szczególną uwagę to fakt, iż projektując przestrzeń pomyślano nie tylko o dorosłych zwiedzających. Co kilka kroków, praktycznie przy każdym większym wybiegu, znajduje się tu również mniejszy lub większy plac zabaw. Są to zazwyczaj miejsca pełne naturalnych sprzętów, dobrze przemyślanych atrakcji dla nieco młodszych oraz starszych bywalców ogrodu.

Ekspozycja “TANGANIKA” to kolejne z tematycznych miejsc, gdzie spotkamy np: krokodyle i hipopotama. Każda z ekspozycji pełna jest informacji na temat zwierząt ją zamieszkujących, niektóre z nich wzbogacono o tablice interaktywne.

“CHITWAN” to następna atrakcja ostravskiego zoo – rozległy naturalny wybieg dla niedźwiedzi i hulmanów. Niestety nam niedźwiedzi nie udało się w gąszczu krzaków wypatrzeć, za to zafascynowały nas urocze wydry, których wybieg znajduje się tuż obok.

W “PAWILONIE EWOLUCJI” odkryć można tajemnicę ewolucji na przykładzie Afryki Zachodniej. Obiekt ten to dom dla ponad 200 zwierząt. Panuje tu atmosfera lasu tropikalnego, a tworzą ją rośliny, szumiący wodospad oraz jeziorko. Atrakcją pawilonu jest zamieszkująca go dosyć liczna grupa szympansów, których niezwykłe zachowania podziwiać można z naprawdę bliska.

   

Strefa o nazwie “PAPUA” to z kolei największa akwa-terraryjna ekspozycja ostravskiego ZOO.

“TSAVO” to z tego, co udało nam się dowiedzieć, dosyć nowa ekspozycja. Zamieszkują ją małe drapieżniki mangusteczki karłowate oraz jeżozwierze południowoafrykańskie.

Tuż przy wybiegu “TSAVO” znajduje się przystanek kolejki SAFARI. Po wykupieniu biletu – koszt: 30 Kč – rusza się w 20 minutową podróż prowadzącą przez wybiegi żyraf, strusi, antylop, bawołów oraz innych zwierząt Afryki, Indii i Persji. Przejeżdżając kolejką tuż obok (o dziwo całkowicie obojętnych zwierzaków) można podziwiać je i ich zachowania z naprawdę bliska. W czasie podróży towarzyszy nam głos czeskiego lektora opowiadający o mijanych właśnie mieszkańcach poszczególnych zagród.

“PAWILON SŁONI”. Mieszkańcami ostravskiego zoo jest rodzina słoni indyjskich. Informacje podane na stronie zoo zapewniają, iż miejsce, w którym przyszło żyć tutejszym słoniom odpowiada wszystkim wymaganiom nowoczesnej hodowli tych zwierząt. Jednak co do tego miejsca mam mieszane odczucia, szczególnie, gdy mam porównanie z poznańską – ogromną – słoniarnią.

Jak już wspomniałam ostravskie zoo jest ogromne. Zobaczyć w nim można całą masę zwierząt. By zobaczyć wszystko nastawić się trzeba jednak na to, że czeka nas sporo chodzenia.

Warto zwrócić również uwagę na godziny karmienia poszczególnych gatunków. Na każdym z wybiegów podana jest taka informacja, jeśli więc jesteście ciekawi co i jak jedzą poszczególne zwierzaki – istnieje możliwość poznania odpowiedzi na Wasze pytanie. Na terenie zoo odbywają się również pokazy i lekcje z opiekunami poszczególnych zwierząt (w języku czeskim).

Coś, co zachwyciło, szczególnie dzieci to spora część ekspozycji otwarta całkowicie na odwiedzających. Głównie ta możliwość dotyczy wybiegów ptaków, mimo to stanowi nie lada atrakcję.

Ostravskie zoo jest również parkiem botanicznym. Każda z “ciekawszych” roślin jest tu odpowiednio wyeksponowana i opisana. Dodatkowo na terenie ogrodu stworzono kilka ścieżek edukacyjnych (ścieżka wody, lasu, cienia, mokradła). Drewniane kładki prowadzą przez poszczególne części ogrodu zoologicznego. Mokradła dodatkowo zawierają rzeźby postaci jej mieszkańców w skali oryginalnej oraz znacznie powiększonej.

Poza ekspozycjami na terenie zoo znajdują się co jakiś czas sklepy oraz restauracje. Ważne jest również to, że praktycznie w każdym z pawilonów znajdują się toalety (chociaż w tych starszych ich stan potrafi trochę zniechęcić).

To co zaskoczyło mnie, a z czym nie spotkałam się w żadnym z dotychczas odwiedzonych ogrodów zoologicznych to fakt, iż na całej trasie towarzyszyło nam mnóstwo śmietników, co więcej bardzo dużo punktów od razu zachęcało do segregowania odpadów.

Inną “nowością” dla mnie było to, że przy sporej ilości pawilonów, a także na trasie znajdowały się punkty wody zdatnej do picia (niewielkie kraniki).

Ostravskie ZOO wywarło na nas bardzo pozytywne wrażenie. Całość zdaje się być przemyślana, tematycznie poukładana. Wybiegi są sporej wielkości. Atrakcje i udogodnienia dla najmłodszych częste. Widać, że w rozwój ogrodu wciąż się inwestuje (kilka miejsc jest właśnie w przebudowie). Cóż nie pozostaje nam nic innego, jak polecić Wam ubranie wygodnego obuwia oraz przygotowanie się na dłuższy spacer.

Byliście już w Ostravie? Odwiedziliście tutejsze ZOO? Jak Wasze wrażenia?

2 thoughts on “ZOO Ostrava

  1. Też w tym roku udało się nam odwiedzić Ostrawskie ZOO. Podobnie jak Wy byliśmy pod sporym wrażeniem samego ZOO oraz jego atrakcji.
    A co do placów zabawa, to chciałoby się napisać, że Czesi to potrafią budować!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *