Pięknie pachnąca ciastolina domowej roboty (z galaretką!)

O masach plastycznych i różnego typu ciastolinach na Kreatywniku pisałam już wiele razy [KLIK]. Uwielbiamy zabawę nimi, ja i moje dzieciaki. Mimo aktualnego wieku ta wciąż sprawia im sporo radości. Uwielbiają ją też moje przedszkolaki.

Ciastolina  to sposób na wspaniałą, pełną radości i kreatywności dziecięca zabawę. Ugniatanie, wałkowanie, lepienie stwarzają niekończące się możliwości dla wyobraźni, pozwalając tym samym stworzyć najrozmaitsze połączenia kształtów, form i kolorów.

Poza tym, że zabawa masami plastycznymi to wiele radości wynika z niej również wiele pozytywnego. Zabawa ciastoliną – o czym już wspomniałam – pobudza wyobraźnię i kreatywność. To niezwykle ważne umiejętności, które postrzega się jako jedne z niezbędnych kompetencji przyszłości. Zabawa masami plastycznymi to trening koncentracji. To również czas, kiedy skupiając się nad zabawą dziecko rozwija motorykę małą  (czasem i dużą) oraz koordynację wzrokowo – ruchową. Kreatywna zabawa  z rodzicem lub opiekunem u boku to również nośnik ekspresji emocji oraz trening komunikacji. To co udało mi się także zaobserwować, co potwierdza również literatura, ciastolina sprawdza się w pracy nad złością i agresją. Jej formowanie skupiające się na: ściskaniu, rozbijaniu, ugniataniu, rzucaniu w blat, szczypaniu i rozciąganiu dostarcza możliwości odreagowania nagromadzonej w dziecku złości.

Zawsze uważałam, iż w z pozoru prostych rozwiązaniach kryje się niezwykła moc. Tak jest właśnie z ciastolinami.

Przetestowaliśmy dziś przepis, którego wcześniej nie znaliśmy. To instrukcja na stworzenie pięknie pachnącej, delikatnej, ciastoliny. Tworzy się ją szybko i prosto.

Składniki:

– torebka galaretki owocowej (w naszym przypadku agrestowa, ok. 75g)

– 0,5 szklanki drobnej soli kuchennej (szklanka po nutelli)

– 2 łyżki oleju roślinnego

– 2 niepełne szklanki mąki pszennej (szklanka po nutelli)

– szklanka ciepłej wody (nie wrzącej).

By kolor ciastoliny stał się bardziej wyrazisty można dodać barwnika spożywczego lub farby (my dodaliśmy odrobinę zielonej farbki plakatowej). Całość wymieszałam drewnianą łyżką aż nabrała konsystencji ciastoliny. Na koniec oprószyłam delikatnie mąką prawie gotową masę i zagniotłam raz jeszcze, by ciasto nie przyklejało się do rąk. Pięknie pachnąca ciastolina jest gotowa!

Wspaniałej zabawy Wam życzę!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *