Dlaczego świetliki świecą?

Pamiętacie letnie wieczory, podczas których czas upływał Wam na obserwacji, a także pogoni za świetlikami? Mnie zdarzyło się to kilkukrotnie. Raz nawet przez taką pogoń zapuściliśmy się z przyjaciółmi zbyt daleko w las, by odnaleźć kwiat paproci… (legenda głosi, że to właśnie robaczki świętojańskie mają nas do niego doprowadzić) No ale to już zupełnie inna opowieść.

Dawno, dawno temu

Kiedy byłam dzieckiem świetliki zdawały mi się być czymś magicznym, nie przypominam sobie dziś, bym zastanawiała się wtedy, dlaczego te niewielkie robaczki świecą. Widać ich tajemniczość i magiczność wtedy w zupełności mi wystarczały…

Dziś

Cały czas powtarzam, że moje dzieciaki są dużo sprytniejsze i mądrzejsze ode mnie, gdy byłam w ich wieku. Kiedy opowiadałam im o robaczkach świętojańskich, o ich umiejętnościach i o tym, jak magiczne zdają się być… Mój syn od razu zapytał dlaczego te owady świecą? Ale tak naprawdę dlaczego? – dodał.

Dlaczego?

Jak to ostatnio często bywa – o czym kilkukrotnie już wspominałam – zmuszona byłam sięgnąć w miejsca “mądrzejsze” ode mnie, by wiedzę na temat świetlików zgłębić.

Wiecie dlaczego robaczki świętojańskie świecą?

Śpieszę z wyjaśnieniem… W ich odwłokach znajduje się organiczny związek zwany lucyferyną. Reaguje on z powietrzem, które dostaje się do ustroju owada, a podczas wspomnianej reakcji chemicznej emitowane jest światło właśnie.

To tak jak w cylindrze

“Aha to tak jak w cylindrze silnika samochodu, gdy powietrze miesza się z benzyną i wybucha… To w dupciach owadów też się powietrze miesza z tym lucy… lucy…?” – podsumował moje odkrycie syn. W sumie to chyba właśnie tak, choć sama nigdy bym nie wpadła na takie porównanie!

Nasze  świetliki

Zaś gdy mowa o świetlikach to postanowiliśmy stworzyć domowe robaczki świętojańskie, które nocne ciemności rozświetlą nam nieco. Przygotowaliśmy:

– plastikowe żółtka po dużych jajkach niespodziankach

– druciki kreatywne

– gwóźdź, którym na ciepło dziurki na czułki i nogi owada zrobiliśmy

– nożyczki

– kartkę papieru i czarny flamaster

– klej oraz

– t-light’y (plastikowe świeczuszki świecące dzięki żarówce led)

i za przygotowanie świecących owadów się zabraliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *