Jak dogadać się z dzieckiem?

“Idea Porozumienia bez Przemocy jest prosta i zawiera się w dwóch pytaniach. Pierwsze: Co jest w Tobie teraz żywe? Drugie: Co poprawi jakość twojego życia, co je wzbogaci? Naucz się mówić o tym uczciwie, unikając osądów i krytyki. W Porozumieniu bez Przemocy chodzi o to, aby przekazać informacje wynikające z tych pytań rozmówcy i z empatią przyjąć te, których z kolei on udziela. “ (M. Rosenberg)

Nie skłamię, gdy napiszę, że odkryciem stała się dla mnie książka “Dogadać się z dzieckiem” autorstwa Joanny Berendt oraz Magdaleny Sendor i choć zdaję sobie sprawę, że czytając ją Ameryki nie odkryłam, to jednak właśnie tak się czuję…

Bo choć o ucho, a nawet o oko, założenia nurtu Porozumienia bez Przemocy (PbP) mi się obiły, to jednak jakoś dotąd nie czułam się gotowa, by owe przyjąć i próbować w życie wprowadzić. Nie znaczy to – rzecz jasna – że w moich relacjach z dziećmi, rodziną oraz innymi brak porozumienia, czy też kontakty te ociekają przemocą…

Nie wiem czego to zasługa (być może autorek i ich sposobu przekazania wiedzy, być może jakiejś mojej wewnętrznej przemiany), jednak tym razem to co w ramach PbP mi zaoferowano trafiło w samo sedno. Zafascynowana tym, co na kartach książki przeczytałam, jeszcze tego samego dnia zaczęłam wprowadzać w życie proste zasady PbP.

I nie uwierzycie, ale nagle okazało się, że można… i chociaż na początku to trudne, to jednak się da… Do książki sięgam prawie każdego dnia, mam tym samym wrażenie, że dzięki temu jestem na dobrej drodze, by odzyskać swój wewnętrzny spokój (i nie tylko)…

Rodzicielstwo w gruncie rzeczy to nie lada wyzwanie. To czas przepełniony skrajnymi emocjami: od radości, satysfakcji, poprzez niepewność, zmęczenie strach, aż po złość czy frustrację.

Życie na co dzień dostarcza nam – rodzicom – wielu wrażeń, najczęściej w tej sferze nasze dzieciaki również nie próżnują. Pociechy nie zawsze zachowują się tak, jakbyśmy tego chcieli. Czasem robią wszystko na odwrót, najczęściej w najmniej odpowiednim momencie. Słodki maluch znika gdzieś, zaś do akcji wkracza nieznane rodzicom dziecko z wulkanem emocji i zachowaniami trudnymi do przyjęcia.

Wspomniana książka jest o tym, jak zrozumieć, wesprzeć, pokochać i zaakceptować owy “wulkan emocji”, aby dowiedzieć się, czego tak naprawdę potrzebuje (wszak PbP zakłada, że wszystkie nasze działania wynikają właśnie z dążenia do zaspokojenia naszych potrzeb).

“Książka ta pokazuje, jak w wirze codziennych spraw odnaleźć kontakt z sobą i drugą osobą. Jak sprostać wyzwaniom rodzicielstwa i zatroszczyć się o siebie, kiedy jest nam trudno. Jak pracować z własnymi myślami i osądami na temat samych siebie, które mają olbrzymi wpływ na to, jakimi jesteśmy rodzicami. Bycie rodzicem oznacza otwartość na zaakceptowanie tego, że często będziemy żałować, iż czegoś nie zrobiliśmy inaczej. Autorki nie dają łatwych rozwiązań, ale pokazują jak widzieć rodzicielstwo, jako ścieżkę rozwoju, na której możemy odnaleźć zarówno wsparcie jak i wielką satysfakcję z tego pełnego wyzwań procesu.”

Publikacja ta nie jest typowym poradnikiem, nazwałabym ją raczej pomocą wzbudzającą refleksję nad byciem rodzicem, próbą podpowiedzi, jak budować relację z dzieckiem, która oparta będzie na zaufaniu, zrozumieniu i bliskości właśnie.

Poleciłabym ją wszystkim, którzy o PbP wiedzą – podobnie jak ja do tej pory – niewiele oraz (a może przede wszystkim) tym, który mają problem z zastosowaniem znanej teorii w praktyce.

Wszystkim tym, którzy mają ochotę, chęć i siłę używać języka serca, tym samym ujrzeć siebie w nowym świetle, a drugiego człowieka dostrzec tak, jakbyśmy go spotkali po raz pierwszy w życiu. W opisywanej rzeczywistości łatwiej nawiązać bliskie relacje, być w kontakcie z samym sobą i z drugim. Łatwiej prawdziwie usłyszeć swoje dziecko.

Jeśli i Ty masz ochotę odkryć siebie i swoje dziecko na nowo, a przy okazji poznać prawdę o tym, że absolutnie każde dziecko chce współpracować z rodzicem…, że często “nie” kryje w sobie przede wszystkim “tak”…, jak bardzo ważne jest okazywanie uznania oraz wdzięczności i wielu innych niezwykle ważnych aspektach wychowania polecam sięgnięcie po Dogadać się z dzieckiem [KLIK].

Razem z książką “Dogadać się z dzieckiem” w moje, a raczej nasze (bo moje i dzieciaków) ręce trafiła pozycja “Przyjaciele żyrafy. Bajki o Empatii” autorstwa Joanny Berendt oraz Anety Ryfczyńskiej.

Leśny Zakątek, bo o nim i jego mieszkańcach jest to opowieść, leży nad rzeczką, za trzema polanami i piętnastoma pagórkami, na skraju rozległego lasu. Mieszkańcy leśnego zakątka lubią się śmiać i bawić, fikają koziołki, malują… Zwierzęta z Leśnego Zakątka potrafią coś jeszcze, umieją otwarcie rozmawiać, mimo trudnych emocji, jakie tym rozmowom często towarzyszą.

“Wyjątkowość bajek o empatii polega na tym, że nie tylko opisują one świat relacji z perspektywy dziecka, ale także uczą odkrywania i nazywania uczuć oraz potrzeb: tych widocznych, wyrażanych spontanicznie, i tych ukrytych głęboko w sercu.

Rozpoznanie uczuć i potrzeb pozwala z kolei zaakceptować siebie i innych, jest też niezbędne, by w pełni być sobą, bez czego z kolei niemożliwe jest szczęście.”

Przyjaciele Żyrafy to zbiór naprawdę mądrych i pięknych opowieści. Jeśli i Ty zechcesz z jego pomocą oprowadzić swoje dziecko po właśnie odkrywanej krainie emocji i uczuć – nic bardziej prostego – wystarczy po opisywaną książkę sięgnąć [KLIK]

Polecam!

Joanna Berendt, Magdalena Sendor: Dogadać się z dzieckiem. Wydawnictwo CoJaNaTo

Joanna Berendt, Aneta Ryfczyńska: Przyjaciele Żyrafy. Bajki o empatii. Wydawnictwo CoJaNaTo

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *