Kołobrzeg z dzieckiem! 3 rodzinne atrakcje Kołobrzegu i okolicy.

Właśnie wróciliśmy z naszych tegorocznych wakacji. Opaleni, wypoczęci, z lekko nadszarpniętym budżetem, jednak szczęśliwi. Od blisko 12 lat obieramy ten sam kierunek i chociaż próbowaliśmy coś pod tym względem zmienić, za każdym razem wracamy w to samo miejsce.

Ustronie Morskie to niewielka miejscowość tuż nad morzem, która lata temu rozkochała nas w sobie. Dziś już nie przypomina miejsca sprzed lat, jednak wciąż lubimy tam wracać.

Co roku poza plażowaniem stawiamy również na poznanie okolicznych atrakcji. Przez ostatnie lata całkiem sporo pięknych miejsc, okolic Ustronia Morskiego, już poznaliśmy ( najczęściej tych bezpłatnych). W tym roku skupiliśmy się na trzech (płatnych), które można równie dobrze poznać także podczas zaledwie weekendowego pobytu w okolicy.

OGRODY HORTULUS

Pierwszą z atrakcji, którą postanowiliśmy w tym roku zobaczyć były Ogrody Hortulus. Dojazd na miejsce samochodem z Ustronia zajął nam jakieś 15 minut.

Ogrody Hortulus w Dobrzycy to kompleks ogrodów pokazowych tworzonych od ponad 25 lat. Horulus to dwa zespoły ogrodowe o zupełnie różnym charakterze. Pierwszy z nich to Ogrody Tematyczne Hortulus, zaś drugie Ogrody Hortulus Spectabilis. Dwie przestrzenie oddalone są od siebie o jakieś 2 km.

W Ogrodach Tematycznych znajduje się blisko 30 różnych ogrodów o różnej tematyczne i stylistyce. Na powierzchni 5,5 ha zobaczyć możemy: ogrody inspirowane naturalnym krajobrazem (skalne, leśne, wodne), kulturą różnych narodów (japoński, francuski) oraz oryginalne ogrody zmysłów w stylu angielskim, itp.

Polecamy szczególnie do zobaczenia wszystkim miłośnikom roślin.

Ogrody Hortulus Spectabilis to druga część dobrzyckiego kompleksu. Główną atrakcją tejże przestrzeni jest największy na świecie labirynt grabowy o powierzchni 1 ha. W sercu labiryntu znajduje się ponad 19 metrowa wieża widokowa, z której rozpościera się widok na całą okolicę oraz ogrody wokół (kamienny krąg, ogród czterech pór roku, ogród celtycki, itp.)

Mieliśmy pecha, gdyż tuż przed naszym przyjazdem do ogrodów dosyć mocno padało. Wszechobecne błoto i wynikająca z tego trudność w przemieszczaniu się po labiryncie odebrała nam część frajdy, szczególnie wtedy gdy padliśmy prawie plackiem w jednym z błotnych bajorek (nie pytajcie jak wyglądaliśmy w drodze powrotnej).

Przemieszczając się po labiryncie można wziąć udział w grze LABIRYNT MOCY (dodatkowo płatny pakiet przy zakupie biletu). Skusiliśmy się, bo karty do gry zostały całkiem ciekawie przygotowane, zaś zasady samej gry nie wydawały się trudne. Zabawa polegać miała na odnalezieniu ukrytych w labiryncie kasowników i odbicie „boskich” kart w odpowiednim miejscu. Do gry dołączona jest niewielka mapka z rozmieszczeniem kasowników – ważne jest by nie popełnić błędu, jaki my popełniliśmy opierają się podczas wędrówki po labiryncie tylko na podstawie tej niewielkiej, broszurowej mapki. Labirynt tu jest niekompletnie pokazany i dosyć łatwo się wtedy zgubić. Do zakupu biletu dokładana jest też na szczęście duża mapa labiryntu i to ona jest dokładnym odwzorowaniem labiryntowych alejek.

Postanowiliśmy, że jeszcze kiedyś tu wrócimy… by raz jeszcze pokonać cały labirynt. Tym razem skupiając się na przyjemnościach, a nie omijaniu wody i błota.

WAŻNE

Przy obu ogrodach znajdują się bezpłatne parkingi i toalety oraz miejsca zabaw dla dzieci.

Ze względu na zagospodarowanie i ukształtowanie terenu Ogrodów Tematycznych Hortulus nie ma możliwości zwiedzania ich z wózkami – niestety dotyczy to również  wózków inwalidzkich. Ogrody Hortulus Spectabilis natomiast przystosowane są do poruszania się wózkiem inwalidzkim i dziecięcym (z wyjątkiem labiryntu).

Na terenie ogrodów obowiązuje zakaz wprowadzania zwierząt( psów, kotów,itp.)

Więcej informacji: ceny biletów oraz dni i godziny otwarcia można odnaleźć TUTAJ.

KOŁOBRZEG – PORT (LATARNIA MORSKA/MUZEUM MINERAŁÓW)

Kołobrzeg od Ustronia Morskiego dzieli jakieś 20 minut jazdy samochodem. Jednym z ciekawszych – w naszej opinii – miejsc, w którym znajduje się zdecydowanie najwięcej kołobrzeskich atrakcji jest port. To tutaj wspiąć możemy się na kołobrzeską latarnię morską, by podziwiać portową panoramę.

To tutaj wyruszyć możemy w rejs po morzu (jednostek pływających jest w tym miejscu pod dostatkiem, a każda z nich inna).

To tutaj również znajduje się coś, dla miłośników skał… W przyziemiu latarni morskiej mieści się niewielkie muzeum minerałów, w którym zobaczyć możemy m.in. część naszego podpoznańskiego meteorytu Morasko, skamieniałe jaja dinozaura, ogromne muszle i mnóstwo pięknych okazów skał. Na miejscu zakupić można również minerały do własnej kolekcji.

Gratką dla młodych fanów kamieni jest również kołobrzeskie Muzeum Bursztynu, ale o nim innym razem.

UKRYTA KRAINA

Nieopodal latarni morskiej znajduje się atrakcja, do której – jak na najprawdziwszych fanów serii o Harrym Potterze przystało – po prostu musieliśmy zajrzeć. To miejsce reklamuje się jako „przygoda z magiczną różdżką w dłoni”, stąd też jej umiejscowienie w tym zestawieniu. Nim wejdziemy do magicznego świata, który przyznać muszę jest całkiem dobrze przygotowany, otrzymujemy magiczną różdżkę, która ma nam pomóc ożywiać krainę w jakiej za moment się znajdziemy. I tak trafiamy tu do dziupli zabawnego Pana Wiewióra, chaty olbrzyma, czy też do 5 metrowego krokodyla Zębusia. Po drodze ożywiając kolejne postaci i realizując nawet kilka zadań (jak dla nas mogłoby być ich więcej).

Zetknięcie z tym magicznym światem wywołuje efekt „wow”, zaś po wyjściu z magicznych komnat i korytarzy pozostaje lekki niedosyt.

Na zakończenie zwiedzania trafia się tu do Komnaty Czarodziejów, w której na pamiątkę swojej magicznej wizyty zostawia się ślad w postaci przywiązanej do sznurka wstążeczki z własnym imieniem. Ilu czarodziejów już odwiedziło Ukrytą Krainę można zobaczyć poniżej…

Czy nam się tutaj podobało? Raczej tak, choć część sal przygotowana jest zdecydowanie dla młodszych zwiedzających niż my. Mimo to odwiedziny w Ukrytej Krainie były całkiem sympatyczną wyprawą.

Więcej informacji na  temat Ukrytej Krainy znajdziecie: TUTAJ

* * *

PS Celowo we wpisie nie umieszczam cen biletów oraz godzin otwarcia atrakcji, a odsyłam Was na ich strony internetowe, by powyższy wpis był jak najdłużej aktualny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.