Mamo a dlaczego? Czyli o wielkich pytaniach małych ludzi?

Marzyło mi się już od pewnego czasu, by położyć się na ciepłym piasku i wygrzać styrane codziennością kości. Taka chwila relaksu okraszona letnim upałem i szumem morza… Raj!

Rzeczywistość naszego pobytu nad morzem nie wyglądała aż tak sielankowo (co oczywiście nie znaczy, że było źle).

Dzieciaki zachwycone, a jednocześnie ciekawe morza i plaży usiedzieć na miejscu nie potrafiły, a jeśli już im się moment odpoczynku zdarzał, wtedy z kolei mocy językowej nabierały.

Mamo… a dlaczego morze szumi?

Mamuś… a dlaczego te kamyczki są takie płaskie?

Mamo… a skąd się biorą fale?

Mamusiu… a co jedzą mewy?

Mamo… a ten glon jak się nazywa?

Mamuś… a ten piasek to dlaczego taki kolorowy i z takich małych ziarenek się składa?

Fuj… mamuś wiedziałaś, że morze jest słone? A dlaczego morze jest słone?

 

Kiedy już się rozpocznie bombardowanie pytaniami to trwa ono i trwa. Znacie ten stan, kiedy buzie dzieciaków się nie zamykają, a Ty z przerażeniem stwierdzasz, że z każdym kolejnym pytaniem wiesz mniej…

Pytaniowe ataki są u nas na porządku dziennym. Przyzwyczajam się powoli do nich, staram się odpowiadać na pytania zadawane przez moje szkraby zgodnie z prawdą i możliwościami mojej wiedzy. Przychodzi jednak taki czas – ostatnio coraz częściej – kiedy po pomoce w przygotowaniu odpowiedzi sięgnąć muszę.

Nie tak dawno w moje ręce trafiła książka autorstwa Wojciecha Mikołuszko “Wielkie pytania małych ludzi”. Z ogromną ciekawością zajrzałam do niej, by już po chwili odkryć, że książka idealnie wpasowała się w aktualne trendy pytaniowe moich szkrabów.

Nie skłamię jeśli napiszę, że blisko 50% pytań zawartych we wspomnianej pozycji w ostatnim czasie usłyszałam z ust moich dzieciaków.

Był późny wieczór, kiedy sięgnęłam po nią pierwszy raz. Sama, bez szkrabów. Lubię w ten sposób najpierw sprawdzić treść książki, by upewnić się, czy nie jest to jakiś bubel w pięknej okładce. Na szczęście “Wielkie pytania małych ludzi” do rozczarowujących pozycji nie należą.

Lekkie pióro autora, naukowe, wyczerpujące, a jednocześnie przystępne dla młodego (i nie tylko) czytelnika odpowiedzi sprawiły, że książką wciągnęła mnie bardzo.

Czytałam kolejne pytania i uśmiechając się pod nosem (bo jak tu się nie uśmiechnąć czytając pytanie: “Gdzie leci woda z sedesu z tą kupą i sikami?”  lub “Dlaczego ja muszę chodzić do fryzjera, a kot Toffik nie?”) zgłębiałam odpowiedzi na nie.

Autor traktuje dzieciaki i ich wątpliwości bardzo poważnie.

W myśl zasady, że tylko dzieci i geniusze nie boją się zadawać najtrudniejszych pytań i dziwić zjawiskom, które uchodzą uwadze większości dorosłych autor mierzy się z 51 pytaniami. “Przeszukuje książki, naukowe czasopisma, rozmawia z badaczami i popularyzatorami nauki, by udzielić jak najprawdziwszych i najbardziej aktualnych odpowiedzi. Nie ma dla niego pytań zbyt prostych, ani zbyt naiwnych. W każdym jest do odkrycia jakaś niezwykła, zaskakująca prawda.”

Smaczku opracowaniu dodają, jakby rodem z komiksu, ilustracje Joanny Rzezak.

Następnego dnia zaprezentowałam książkę dzieciakom.

To, że i ktoś inny pyta o rzeczy, które i je ciekawią wprawiło szkraby w zdumienie. Co więcej to, że naukowcy tego świata tłumaczą dla nich jak coś działa – spodobało im się jeszcze bardziej.

Czytamy więc każdego dnia po kilka pytań (oraz odpowiedzi), pogłębiając tym samym naszą wiedzę.

Spryciarze nowo zdobyte informacje wykorzystują niemal od razu pytając pozostałych członków rodziny czy wiedzą, że… i jednocześnie wprawiając ich niejednokrotnie w osłupienie…

Jeśli i Wam na co dzień towarzyszy ciekawski świata przedszkolak (pierwszo-, drugo- albo trzecioklasista) bądź po prostu chcielibyście poznać odpowiedzi na poniższe pytania, zaopatrzenie się w książkę Wielkie pytania małych ludzi gorąco Wam polecamy:

– Jak wygląda nic?

– Dlaczego samochody jeżdżą?

– Po co wymyślono czas?

– Dlaczego woda w morzu jest słona?

– Jak lew ma na nazwisko?

– Dlaczego nie można samemu się połaskotać?

– Dlaczego piana w coli opada, a w piwie nie?

– Gdzie leci woda z sedesu z tą kupą i sikami?

– Dlaczego były dinozaury?

– Dlaczego śnieg jest biały, a lód przeźroczysty?

– Dlaczego tęcza tworzy półkole?

– Skąd biorą się nasiona kwiatów?

– Jak powstały woda i Ziemia?

– Dlaczego ludzie nie mają skrzydeł?

– Jak działają czułki mrówek?

– Dlaczego pomidor jest warzywem, skoro powstaje jak owoc?

– Czy mech jest miękki, jeśli się go nie dotknie?

– Dlaczego mówimy gęsia, a nie kacza skórka?

– Kto karmi smoka?

– Po co żyjemy, skoro umieramy?

– Dlaczego w czasie podskoku Ziemia nie ucieka nam spod nóg?

– Co się myśli, jak się nie myśli?

– Czy istniały ptaki zdolne pożerać małe dzieci?

– Dlaczego panie nie mają wąsów?

– Kto pierwszy włożył nogę do oceanu?

– Dlaczego mamy zimą czym oddychać, a nie mamy zielonego pojęcia?

– Dlaczego włosy się kręcą?

– Co by się stało z Ziemią, gdyby wpadła do czarnej dziury?

– Jak smakuje chmura?

– Ilu ludzi było na początku i jakim językiem mówili?

– Dlaczego muzyka wesoła jest wesoła, a smutna – smutna?

– Dlaczego kupa ptaka jest biała, a psa czarna?

– Dlaczego nie ma małych baobabów?

– Dlaczego w wannie powstaje wir, gdy wypuszcza się wodę?

– Po co człowiek ma temperaturę 36,6 stopnia?

– Jak dinozaury radziły sobie z trąbami powietrznymi?

– Dlaczego, żeby urodziło się dziecko, wystarczy mama i tata, i już nikogo więcej nie trzeba?

– Czy można przejść pod łukiem tęczy?

– Czy głowa kleszcza jest twardsza od młotka?

– Dlaczego lekarstwa są niedobre?

– Dlaczego ja muszę chodzić do fryzjera, a kot Toffik nie?

– Dlaczego w ciemnościach nie widać kolorów?

– Czy bliźniaki płaczą w tym samym momencie?

– Co i jak widzi kameleon?

– Po co kocurom sutki?

– Czy krew pachnie ładnie, czy brzydko?

– Ile waży Ziemia?

– Czy zwierzęta popełniają samobójstwo?

– Co by było, jakby nie było chorób?

– Dlaczego naukowcy są mądrzy?

My z kolei po zgłębieniu wiedzy książkowej zabieramy się za eksperymentowanie, które pozwoli nam podane przez autora informacje potwierdzić i jednocześnie nową wiedzę utrwalić.

* * *

Wielkie pytania małych ludzi. Wojciech Mikołuszko. Wydawnictwo Agora S.A.

Uważność i spokój żabki

Współczesne dzieci są często zestresowane, rozkojarzone, mają trudności z koncentracją uwagi. Czy jako rodzic/opiekun/nauczyciel zastanawiałeś się kiedyś jak pomóc dziecku wyciszyć się, jak sprawić by opanowało do perfekcji sztukę skupiania uwagi na konkretnej rzeczy, czynności?

DzieciństwoDzieciństwo kojarzymy z beztroską, umiejętnością życia chwilą obecną. Dzieci posiadają naturalne umiejętności w praktykowaniu uważności, dzięki czemu ich życie jest łatwiejsze i szczęśliwsze, niż dorosłych. Dzieci są na początku, zupełnie naturalnie, mistrzami teraźniejszości. W miarę, jak rosną, uczą się wybiegać w przyszłość i wracać do przeszłości.

Z czasem większość dzieci traci wspaniałą umiejętność skupienia na chwili obecnej. Mogą oczywiście ponownie się jej nauczyć, gdy dorosną. Ale czy nie byłoby prościej i logiczniej pomóc im zachować i pielęgnować ten cenny kapitał?

Po co dzieciom ćwiczenia uważności?

Współczesne dzieci atakowane są wielką ilością bodźców: gry, smartfony, tablety i inne rozpraszacze wpływają znacząco na ich umiejętność koncentrowania się. Są równie zestresowane, co dorośli. Niektóre miewają, z powodu stresu, kłopoty z zaśnięciem. Inne odczuwają ciągły niepokój. Jak zatrzymać wir myśli, gdzie szukać „przycisku pauzy”?
Rodzice i nauczyciele często czują się zupełnie bezradni wobec tego problemu.

Praktykowanie uważności, bo o niej tu mowa, może zdziałać cuda dla współczesnych dzieci: zestresowanych, roztargnionych, niespokojnych. Może im pomóc znaleźć swoje centrum i spokój wewnętrzny. Oczywiście, może im pomóc odeprzeć niezliczone ataki stymulantów, jakimi są bombardowane we współczesnym świecie, tak bardzo szkodliwe dla naszych umysłów.

Uważność może im dać coś znacznie więcej, niż wsparcie wobec tych wyzwań. Uważność pomoże im stać się bardziej ludźmi, mniej konsumentami i pracownikami, a bardziej świadomie obecnymi w tym świecie ludźmi, dostrzegającymi jego kruchość i piękno.

Wspólne praktykowanie uważności to niewątpliwie najpiękniejszy prezent, jaki rodzice mogą dać dziecku. Prezent, który będzie mu służył przez całe życie.

Uważność i spokój żabkiĆwiczenia uważności zawarte w książce „Uważność i spokój żabki” Eline Snel są narzędziem znakomicie dostosowanym do potrzeb dzieci. Dzięki nim dzieci mogą nauczyć się spokoju i świadomego reagowania.

Poprzez swoją prostotę i – jak się okazuje – skuteczność  Snel odnosi ogromne sukcesy w USA i północnej Europie. Działania Eline Snel są wprost inspirowane metodą uważności (mindfulness), stworzoną i dopracowaną przez Jona Kabat – Zinna. Opierają się one na ćwiczeniach oddechowych, które pomagają się stopniowo skupić na tu i teraz i nabrać dystansu w stosunku do odczuwanego niepokoju i krążących w głowie zmartwień.

Uważność jest narzędziem prostym i skutecznym. Nadaje się dla dzieci znakomicie i przynosi – co niezwykle istotne – niemal natychmiastowe rezultaty.

O autorce

Eline Snel jest holenderską terapeutką. Stworzyła w Holandii Akademię Nauczania Uważności, w ramach której prowadzi kursy dla nauczycieli, psychologów, rodziców i dzieci. Dobroczynny wpływ jej metody na dzieci jest tak wielki, że holenderskie ministerstwo edukacji postanowiło wszystkim nauczycielom, którzy sobie tego zażyczą, zafundować szkolenie w Akademii.

Na wskroś praktyczna, książka Eline Snel powstała na bazie jej doświadczeń w pracy z dziećmi. Przez kolejne rozdziały przewija się wiele historii, często poruszających, jej małych podopiecznych i tego jak proste ćwiczenia uważności pomogły rozwiązać ich dziecięce problemy.

Autorka pisze w sposób przystępny dla każdego, zarówno pedagoga czy psychologa jak i rodzica, jednocześnie przejawiając ogromna wrażliwość i czułość dla małych i dużych odbiorców jej metody. W każdym przypadku zachęca ona do zaakceptowania swojego stanu i swoich uczuć, do potraktowania siebie z troską i łagodnością oraz do wykonywania tego, co w danej chwili jest dla nas komfortowe i dostępne.

Książce towarzyszy płyta CD zawierająca 11 ćwiczeń (czas trwania całości -1 godzina), do których głosu użyczyła Agnieszka Marszałek – certyfikowany nauczyciel uważności MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction) i trener rozwoju osobistego, nauczycielka oraz muzykolog.

ĆWICZENIA NA PŁYCIE CD:

Nr 1. Spokój i uważność żabki. Ćwiczenie medytacji dla dzieci w wieku 7–12 lat

Nr 2. Mała żabka. Ćwiczenie medytacji dla dzieci w wieku 5–12 lat

Nr 3. Skupienie na oddechu. Kierowanie i przekierowywanie uwagi. Dla dzieci w wieku 7–12 lat i starszych

Nr 4. Test spaghetti. Ćwiczenie rozluźniające dla dzieci w wieku 5–12 lat i starszych

Nr 5. Przycisk pauzy. Ćwiczenie kontrolowania reakcji. Dla dzieci w wieku 7–12 lat i starszych

Nr 6. Pierwsza pomoc przy trudnych uczuciach. Dla dzieci w wieku 7–12 lat i starszych

Nr 7. Bezpieczne miejsce. Wizualizacje dla dzieci w każdym wieku

Nr 8. Fabryka trosk. Radzenie sobie ze zmartwieniami. Dla dzieci w wieku 7–12 lat i starszych

Nr 9. Doładowanie energii. Kiedy coś nam odbiera siły. Dla dzieci w wieku 5–12 lat

Nr 10. Tajemnica komnaty serca. Ćwiczenie życzliwości. Dla dzieci w wieku 7–12 lat.

Nr 11. Śpij dobrze. Dla dzieci w każdym wieku

Naszą przygodę z uważnością dopiero rozpoczynamy, o jej postępach zapewne damy Wam znać niebawem. Gdyby ktoś jednak, podobnie jak i my zechciał zgłębić tajemnice uważności już dziś – zapraszamy Was na stronę Wydawnictwa [KLIK]. Tam poznacie szczegóły dotyczące pozycji, a także będziecie mogli przeczytać fragment polecanej przez nas książki.
* * *

tytuł: „Uważność i spokój żabki” Wyd. CoJaNaTo
autorka: Eline Snel
tłumaczenie: Matylda Falkiewicz
160 stron
okładka miękka ze skrzydełkami
format: 142×225 mm
bezpłatny dodatek: płyta CD z 11 ćwiczeniami