Kalendarz adwentowy dla odrobinę spóźnionych – DO POBRANIA

Jeśli nie pomyśleliście odpowiednio wcześniej o tym, by przygotować kalendarz adwentowy dla swojej pociechy bądź podobnie jak u nas męczyły Was przez ostatni czas choroby, które na tyle wyczerpały Wasze siły, że po prostu stworzyć nic się Wam nie udało – zachęcam Was do skorzystania z pomysłu podanego poniżej.
Nasz kalendarz powstał w 2014 roku i od tego czasu co rok wraca do łask, delikatnie modyfikowany.
Prezentujemy Wam kalendarz adwentowy do samodzielnego wydrukowania –  najlepiej na sztywniejszej kartce.
Opcje kalendarza są dwie. Drukujecie stronę z numerami na brodzie – wtedy każdego dnia odcinacie razem z dzieckiem jeden paseczek brody lub drukujecie wersję bez numerów, w tym przypadku w puste pola wpisujecie kolejne zadania kalendarzowe dla Was i swoich dzieci.

Skorzystacie?

 

POBIERZ GRAFIKĘ – KLIK

 

A może tak plakat?

Są takie słowa, zdania, które chcielibyśmy zachować na potem. Cytaty, które starannie przepisujemy, by zostały z nami na dłużej.

Nic bardziej prostego. Nadszedł czas, kiedy wszelkiego typu sentencje bądź słowa mogą stanowić ozdobę Waszego kąta. Wystarczy odpowiednio je wykaligrafować, by stworzyć z nich plakat.

Bez obaw nie musisz mieć idealnego charakteru pisma, wystarczy komputer oraz najprostszy program graficzny (ja korzystam z Photoscape, każdy inny również sobie z tym poradzi) lub nawet edytor tekstowy, a także różnorodność czcionek (te pobrać można np. na fonty24.pl)

Po wybraniu czcionki przystępujemy do odpowiedniego ułożenia słów. Metodą prób i błędów dobieramy taki układ wyrazów, jaki spodoba się nam najbardziej.

Na sam koniec zostawiamy drukowanie plakatów.

Dobieramy do nich odpowiednie ramki bądź przyklejamy do ściany w wybranym miejscu. Ozdoba gotowa!

Gdyby ktoś z Was chciał skorzystać z plakatów zaprezentowanych powyżej, wystarczy kliknąć TUTAJ i pobrać je na dysk swojego komputera.

Geometryczna układanka DIY

Zabawa to podstawowy rodzaj aktywności dziecka. Doskonale wiedzą o tym najmłodsi, całe szczęście, że coraz więcej świadomości na ten temat posiadają również ich opiekunowie.

Im dzieci starsze tym zabawy bardziej rozbudowane, skomplikowane i dłuższe…

Im dzieci starsze tym też ich zabawy spokojniejsze, bardziej statyczne…

U nas na tapecie ostatnimi czasy wszelkiego rodzaju gry. Chorobowy pobyt w domu zachęcił nas do skonstruowania własnej. Geometryczna układanka składa się z zalaminowanych kwadratów o wymiarach 10 x 10 cm. W każdym z nich umieszczona jest kolorowa figura bądź figury geometryczne. Gra polega na przygotowaniu wzorów stworzonych z nałożonych na siebie kolejnych figur. Zadanie gracza polega na sprawnym odwzorowaniu ich.

Dla przykładu… gotowy wzór wygląda tak…

By ułożyć powyższy wzór należy złożyć ze sobą poszczególne elementy…

I raz jeszcze gotowy wzór…

oraz jego składowe…

Co daje nam zabawa przeźroczystymi płytkami?

Już samo jej przygotowanie przyniosło nam wiele dobrej zabawy. Najpierw dwukrotnie wydrukowaliśmy te oto wzory KLIK na kolorowych kartkach, następnie zajęliśmy się ich nazywaniem (w naszym przypadku po polsku i angielsku), dodaliśmy do tego nazwy angielskie kolorów (oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by nazywać je w języku ojczystym). Każdy z kształtów wycięliśmy i zalaminowaliśmy. Tworząc tym samym dwa komplety przeźroczystych kafelek (dwa zestawy pozwalają na grę dwóch osób – jedna układa wzór, druga próbuje go odwzorować).

Nasza zabawa idealnie wpasowała się w nasze gusta, pozwoliła nam również zapoznać się z elementami geometrii, a także poznać właściwości niektórych płaskich figur geometrycznych, przy okazji utrwaliliśmy naszą wiedzę dotyczącą języka angielskiego: kolorów i nazw podstawowych kształtów geometrycznych.

Planujemy lada dzień urozmaicić nasz zestaw o nowe kolory i figury. Skusicie się, by i w Waszym domu spróbować zagrać w ten specyficzny rodzaj mozaiki?

Ugli, hurma i eugenia – znasz te owoce?

To był rok 2013…, było ciepłe, a nawet upalne lato…

Zainspirowana odnalezionym w sieci obrazkowym pomysłem związanym z poznaniem, względnie utrwaleniem, znajomości liter alfabetu postanowiłam wykorzystać go na nasze potrzeby.

A że w upalne dni jedyne o czym marzymy to ochłoda, stworzony przeze mnie obrazkowy alfabet dotyczy owoców i warzyw, wszak te zaraz za mineralną wodą niegazowaną dają nam najwięcej ochłody w ostatnim czasie.

Z założenia alfabet miał być iście owocowy jednak szybko okazało się, że znalezienie owoców, których nazwy rozpoczynają się na poszczególne litery alfabetu do łatwych nie należy.

Postanowiliśmy więc sposiłkować się również warzywami (litera Ł oraz Y zostały pominięte)…

Pytałam dzieciaki o warzywa i owoce, których nazwy rozpoczynają się na kolejne litery alfabetu… z kilkoma literami mieliśmy problem, z pomocą przyszły nam encyklopedia i internet.

Wydrukowałam kolejno wszystkie plansze, przygotowałam klamerki i przystąpiliśmy do zabawy…

Ta polegała na oznaczeniu klamerką obrazka, którego nazwa rozpoczyna się na literę alfabetu nadrukowaną na karcie.

Dzieciaki poradziły sobie z tym bez problemu, a przy tym i one, i ja nauczyliśmy się kilku nowych nazw owocowych: eugenia, hurma i ugli to tylko kilka z nich.

Owocowe karty pobrać można TUTAJ

Nazwy, które wykorzystaliśmy:

A – arbuz

B – banan

C – cytryna

D – dynia

E – eugenia

F – figa

G – gruszka

H – hurma (pospolicie znana jako kaki)

I – imbir

J – jabłko

K – kiwi

L – limonka

M – malina

N – nektaryna

O – ogórek

P – pietruszka

R – rabarbar

S – seler

T – truskawka

U – ugli

W – wiśnia

Z – ziemniak

Zimowe bingo obrazkowe

Zimowe bingo obrazkowe to gra, z którą po raz pierwszy mieliśmy do czynienia ponad 3 lata temu. Zorganizowaliśmy sobie wtedy sylwestrowy turniej zabaw i gier, podczas którego w ruch poszły gry wymyślone przez nas jak i tzw. “gotowce”.

Ponieważ gra warta jest uwagi postanowiliśmy umożliwić Wam jej pobranie i  zachęcić Was do zagrania w nią.

Do zabawy niezbędne są wcześniej przygotowane plansze, pionki do oznaczania odpowiednich pól – my do tego wykorzystaliśmy pomponiki oraz miseczka lub koszyczek z losami.

Bingo zimowe, jak sama nazwa mówi, zawiera obrazki z zimą związane. Podczas przygotowywania plansz i losów skupiłam się na różnokolorowych czapkach, szalikach i rękawiczkach.

Zasady gry są banalnie proste. Gracze wybierają dla siebie po jednej z plansz (dwie równocześnie też można). Osoba prowadząca grę losuje z miseczki losy przedstawiające poszczególne obrazki (takie same, jakie znajdują się na planszach). Gracze uważnie wsłuchują się (i wpatrują) w to, jaki obrazek został wylosowany. Jeśli na ich planszy znajduje się taki sam – odznaczają go pomponikiem.

Wygrywa ten, kto pierwszy wszystkie obrazki na swojej planszy zakryje pomponikami i tuż po tym zawoła BINGO!

Prawda, że proste?

Nie dosyć, że proste – to jeszcze rozwijające. Gra w doskonały sposób utrwala rozróżnianie kolorów i ich nazw, rozwija umiejętność liczenia (pomponiki), utrwala pojęcia dotyczące położenia przedmiotu w przestrzeni – wyżej niżej, prawo, lewo…

Można grać w nią wykorzystując język angielski – możliwości jest naprawdę sporo.

Spróbujecie i Wy? Plansze do wydruku oraz losy pobrać możecie TUTAJ.