Jesienna podkładka na biurko DIY

Wraz z początkiem roku szkolnego zmiany poczynione w pokoju moich uczniów spowodowały, że dzieciaki częściej spędzają czas w swoim pokoju. Biurka stały się centrum ich dowodzenia.

Jesienna pogoda spowodowała, że coraz częściej raczymy się różnego rodzaju herbatkami rozgrzewającymi, te dość często trafiają właśnie na biurka dzieciaków.

Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia jak płyta laminowana biurek zachowa się w styczności z ciepłym/gorącym kubkiem. Wolałabym nie ryzykować odkształcenia powierzchni (kiedyś jeden stoliczek kawowy tak sobie załatwiłam), dlatego też razem z dzieciakami wpadliśmy na pomysł jak temu zaradzić.

Owszem można podejść do sklepu i kupić podkładkę za grosze, można też tak jak i my stworzyć ją samemu i mieć jeszcze więcej radości z czasu spędzonego razem oraz satysfakcji z dobrze wykonanej roboty.

Co wykorzystaliśmy do stworzenia naszych podkładek:

– kartki z bloku technicznego (czarnego)

– liście

– klej

– kartkę z kolorowego bloku

– pisaki ze stożkową końcówką Kidea

– kredki sześciokątne Kidea

– farby plakatowe

– zestaw przyborów do malowania Kidea

a także laminator i folię.

W jaki sposób powstały nasze podkładki?

Sami zobaczcie…

 

Jesienne ulepianki kasztanowe

Tegoroczna jesień jest dla nas nadzwyczaj łaskawa, słońce i piękna pogoda zachęcają nas do spacerów i spędzania czasu poza domem.

Rok temu niestety nie było aż tak “różowo”.

Za oknem towarzyszyła nam ściana deszczu i temperatura poniżej 10 stopni. Było mokro, ciemno – tak bardzo, że nosa poza swój ciepły dom nie chciało się wystawić.

Usiedliśmy więc wygodnie, delikatnie nakryci kocykami, z kubkami herbaty u boku i zajęliśmy się naszymi jesiennymi zbiorami… kasztanów…

Nie mieliśmy jednak ochoty na tworzenie klasycznych ludzików, wykorzystaliśmy więc delikatną masę piankową samoutwardzalną Kidea do otulenia nią kasztanów.

Co w ten sposób powstało?

Zobaczcie sami!

Kolorowe sowy

– Sów nigdy za dużo mamo – rzekł syn i sięgnął po kolejną rolkę tekturową…

Nie pozostało nam nic innego (z córką), jak również po tekturowe rolki i pisaki sięgnąć.

Sięgnęliśmy więc po rolki, delikatnie je przy górze nagięliśmy, by następnie z użyciem pisaków wymazywalnych od Kidea sowy kolorem wypełnić.

Zobaczcie co w kilka minut z użyciem naprawdę niewielu narzędzi stworzyć można.

Co Wy na to?

 

Wpis powstał przy współpracy z marką Kidea w ramach serii “Kreatywnie z Kidea“.

Kolorowe papugi

Dzieciaki rozpoczęły wakacje, ja z kolei odliczam dni do mojego urlopu już na palcach tylko jednej ręki. Podobnie jak w minionych latach i w tym roku odwiedzimy moje rodzinne strony. W oparciu o nie postaramy się zorganizować całą masę atrakcji.

Nim jednak na podbój południowej części naszego kraju ruszymy, postanowiliśmy się skupić na lokalnych rozrywkach.

W kwietniu bieżącego roku w jednej z galerii poznańskich swoje drzwi dla zwiedzających otworzyła Papugarnia Kakadu, wtedy też odwiedziliśmy ją po raz pierwszy. Zafascynowani niezwykle kolorowym miejscem i możliwością obcowania w minioną sobotę odwiedziliśmy ją po raz kolejny. I choć efekt wow za drugim razem był już nieco mniejszy, tak czy siak wciąż pod wrażeniem kolorowych ptaków pozostajemy.

Ponieważ temat papug u nas wciąż na topie, od rozmów do działania postanowiliśmy przejść.

Przygotowaliśmy:

– kartkę białego bloku technicznego

– ołówek

– nożyczki

– dwie słomki do napojów (jedna nieco szersza od drugiej)

– kawałek taśmy klejącej oraz kawałek taśmy dwustronnej

– pisaki Kidea

– kredki bezdrzewne Kidea

– kredki wykręcane Kidea

Zabraliśmy się za działanie.

Kartkę zagięliśmy na pół…

Narysowaliśmy na jednej ze stron kartki kształt papugi, który następnie wycięliśmy i pokolorowaliśmy z użyciem pisaków i kredek…

Gotowe, kolorowe papugi, przykleiliśmy do szerszej słomki (z jednej strony “zamkniętej”- zaklejonej)…

Tym oto sposobem powstały dwie kolorowe papugi. Gotowe papugi, jak na ptaki przystało, potrafią latać – wystarczy nałożyć je na węższą słomkę i  z odpowiednią siłą dmuchnąć w nią.

O właśnie tak…

Papugi ślizgały się po naszym stole urządzając najprawdziwszy papuzi wyścig, jednocześnie ucząc dzieciaki dawkowania odpowiedniej ilości powietrza w słomkę (ćwiczenia oddechowe). Nasze papugi mogą również latać w powietrzu. Wykonują wtedy całkiem sporo zabawnych, papuzich ewolucji.

Jak Wam się podobają nasze kolorowe ptaki?

Skusicie się, by wykonać podobne?

 

Wpis powstał przy współpracy z marką Kidea.

Pajączek – mini teatrzyk – KREATYWNIE Z KIDEA

Szczęśliwie okazało się, że mijający właśnie weekend stanowił niezwykle pogodny czas obfitujący w spacery i zabawy na świeżym powietrzu.

Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy nie wykorzystali faktu, iż coraz szybciej wieczorami zapada zmrok. Kiedy na dworze coraz chłodniej i ciemniej, my siadamy wygodnie i coś tworzymy. Spędzamy razem czas  – rozmawiamy, śmiejemy się, wzajemnie sobie pomagamy – rozwijamy przy tym naszą wyobraźnię, a także sprawność dłoni i palców.

Tym razem padło na… pająka…

Przygotowaliśmy:

– koło z czarnej tektury

– mniejsze kółko ze sztywnego papieru

pisaki wymazywalne Kidea

– mazaki metaliczne Kidea

– kredki sześciokątne Kidea

– klej, szpatułkę, nożyczki oraz druciki kreatywne i ruchome oczka.

Na dużym, czarnym kole narysowaliśmy pajęczynę, koło nacięliśmy mniej więcej w 1/3 jego wysokości, by właśnie w tym miejscu przełożyć kukiełkę pajączka.

Kukiełka powstała przez pomalowanie sztywnej tekturki, doklejenie do niej szpatułki, ruchomych oczu oraz drucików kreatywnych.

To wszystko! Aż tyle i tylko tyle, by móc mini teatrzyk pajączkowy popołudniami urządzać.

Spróbujecie?