I Ty możesz zostać architektem!

Zabawy konstrukcyjne są jedną z naturalnych aktywności podejmowanych przez dzieci w wieku przedszkolnym. Wraz z mijającym czasem nabierają one precyzji oraz rozmachu w działaniu.

Jeszcze z czasów swojego dzieciństwa pamiętam jak długie godziny razem z zaprzyjaźnionymi dziećmi spędzałam na zabawach klockami lego sąsiada. Duńskie klocki nie były wtedy tak łatwo dostępne jak dziś, więc zadowalaliśmy się zdekompletowanymi zestawami podsyłanymi koledze przez rodzinę zza granicy.

Szybko okazało, że jedną z lepszych zabaw jest tworzenie domów, projektowanie kolejnych pokoi, budowanie poszczególnych sprzętów. Wyobraźnia szła w ruch, by pojedyncze klocki tworzyły łóżka, kanapy, telewizory, zlewozmywaki, lampy, konsole do gier, itp. Co prawda nie mogliśmy sobie tu pozwolić na ułożenie dywanu, aranżację ścian salonu, czy chociażby wybór tapety do przedpokoju, mimo to w rolę architektów wcielaliśmy się pełni dumy i zadowolenia z naszych tworów.

Nadszedł moment, kiedy swoje pociechy postanowiłam zaangażować w podobne działania (a te są o tyle specyficzne, że ograniczają się do aranżacji pomieszczenia widocznego jakby z lotu ptaka) i tak od pewnego czasu każdego dnia powstają kolejne projekty wnętrz.

Planujemy, budujemy i wyposażamy kolejne domostwa bawiąc się przy tym świetnie.

Budowaliście kiedyś podobne projekty? Czy może budowanie według instrukcji wolicie zdecydowanie bardziej niż samodzielne działania?

Legomalowanki

Jakiś czas temu mignęły mi, na którymś z zagranicznych blogów… Kiedy kilka dni temu zobaczyłam podobne tutaj – postanowiłam, że to świetny czas, by i u nas spróbować owy pomysł w życie wdrożyć.

Nie zwlekając ani chwili przygotowałam farbę, kilka różnych klocków lego oraz puste kartki. Zaczęło się wielkie tworzenie!

Cegła po cegle powstawały twierdze, domy oraz pałace.

Zabawa w małych, odrobinę nietypowych, budowniczych wciągnęła nas bardzo.

Koniecznie musicie i Wy spróbować!