Ko… Ko… Ko… Kurczaki wielkanocne

Uświadomiłam sobie, że tak właściwie to całkiem niewiele dni dzieli nas od zbliżających się Świąt.

Byłam pewna, że mam nieco więcej czasu na ogarnięcie wiosennych porządków, świątecznych przygotowań i skromnych upominków dla bliskich. To wszystko połączyć jeszcze jakoś muszę z pracą, studiami, rehabilitacją syna i domowymi obowiązkami. Będzie jak zwykle intensywnie.

W tym roku jakby mniej zająców, jaj i kurczaków na blogach kreatywnych, stąd pewnie to moje mylne poczucie czasu:). Może ich wysyp zaleje nas dopiero za jakiś czas, a może już tyle ciekawych propozycji przez kilka lat zostało zaprezentowanych, że trudno czytelnika czymś jeszcze zaskoczyć…

Kurczaczki, kurczaki, kurczęta – jeden z symboli wielkanocnych. Jak dotąd skupialiśmy się raczej na zajączkach i pisankach, dlatego dziś postanowiliśmy, że to właśnie małe kurki będą grały rolę pierwszoplanową.

Przygotowanie siedzącego kurczaka nie należy do trudnych. Złożony  z kartki stożek wystarczy w odpowiedni sposób przyozdobić grzebieniem, skrzydłami, dziobem, oczami i nogami…

Gdy zdecydujesz się na wykonanie tej ozdoby razem z młodszym dzieckiem – przygotuj maluchowi wycięte elementy i razem je posklejajcie. Starszak bez problemu sam poradzi sobie ze stworzeniem kurczaka.

Zwijanie stożka, klejenie poszczególnych elementów, tworzenie harmonijkowych nóg kurczaka – manipulowanie małymi rączkami w taki właśnie sposób pozwala im się rozwijać (usprawniać dłonie i palce).

Kiedy dodamy do tego czas spędzony razem z rodzicem – otrzymamy już cały pakiet korzyści.