Leśny Park Niespodzianek

Bielik to nie orzeł, zaś sowy wcale nie wydają z siebie dźwięku “huuu huuu”, a skrzeczą prawie jak papugi, co więcej te niezwykle ciekawe, a jednocześnie tajemnicze ptaki nie śpią w dzień i nie polują tylko i wyłącznie w nocy. Posiadają one za to długą, prawie łabędzią szyję, która dzięki gęstemu kołnierzowi piór nie jest widoczna, potrafią także usłyszeć bicie serca myszy z ponad 7 metrów, latają praktycznie bezszelestnie.

W ramach jeszcze jednej ciekawostki dodam, że ptak, który zagrał słynną sowę Harrego Pottera – Hedwigę był samcem, a nie samicą.

Te i dziesiątki innych, często zaskakujących, faktów mieliśmy okazję poznać i jednocześnie potwierdzić podczas naszej pierwszej (z trzech) wypraw do Leśnego Parku Niespodzianek w Ustroniu.

Ta z kolei miała miejsce blisko 4 lata temu.

Po raz pierwszy o Leśnym Parku Niespodzianek usłyszałam dobry rok temu. Na facebookowym profilu jednej ze znajomych zobaczyłam zdjęcia jej córki biegającej wśród zwierzaków. Urzekły mnie załączone fotografie i radość w oczach małej, która biła od dzieciaka znajomej na kilometry.

Od tamtej pory planowałam, że przy bliższej okazji wspomniane miejsce odwiedzimy. Plany udało się nam zrealizować szybciej niż byśmy tego się spodziewali. W jeden sobotnich poranków sierpnia 2014 roku wyruszyliśmy ku przygodzie.

Tuż po przekroczeniu bram parku powitali nas jego najodważniejsi mieszkańcy – kozy.

Tak, dobrze widzicie, witające nas zwierzęta po parku chodzą luzem i do tego można je karmić kupioną w kasie parku karmą (mieszanka ziaren zbóż i suszonych warzyw). Poza kozami swobodnie biegającymi mieszkańcami parku są również alpaki, daniele oraz muflony.

4

Zafascynowani zwierzętami towarzyszącymi nam w zwiedzaniu podążyliśmy dalej. Przyglądaliśmy się leśnym zwierzętom z bliska, bardzo bliska – dziki, sarny, jelenie, żubry, szopy, żbiki, jenoty, ptaki drapieżne i sowy to tylko część z menażerii zamieszkującej to miejsce.

W trakcie spaceru po parku warto poświęcić pół godziny, by wziąć udział w pokazie lotów ptaków drapieżnych i kolejne pół godziny w pokazie lotów sów.

W sokolarni spotkać można wiele gatunków ptaków drapieżnych. Dla nas loty prezentowali między innymi bielik amerykański imieniem Regan, orzeł aguja – Sheala, myszołów Bianka, o ile dobrze pamiętam to również kania ruda oraz któryś z sokołów.

Pokaz pozwala na przyglądnięcie się latającym ptakom z  bliska. Ptaki unoszą się wysoko na niebie, choć zdarza im się też przelecieć pomiędzy publicznością. Czasami tak blisko, że skrzydło bielika Regana strąciło córce kapelusz z głowy.

Osoba prowadząca pokaz, w jego trakcie dzieliła się z nami dziesiątkami informacji na temat latających właśnie ptaków, a czyniła to w sposób tak ciekawy, że zapamiętywaliśmy w mig wszystkie kolejno wypowiedziane fakty.

W drodze z sokolarni do sowiarni towarzyszyła nam ścieżka edukacyjna zakończona budynkiem Centrum Edukacji Przyrodniczo Leśnej.

W sowiarni również czeka na nas gro ciekawych informacji przedstawionych w niezwykle interesujący, czasem wręcz żartobliwy sposób. Podczas pokazu dowiedzieliśmy się, że sowy wcale nie śpią w dzień i nie polują tylko i wyłącznie w nocy.

Sowy polują wtedy, kiedy nadarzy się ku temu okazja,  czy to dzień czy noc, owszem zdarza im się polować nocą, ale to dlatego, że wtedy konkurencja jest mniejsza (ptaki drapieżne śpią) i często łatwiej zdobyć posiłek.

Sowy wcale nie wydają z siebie dźwięku “huu huu”, co zaprezentował nam przepięknie puchacz o imieniu Vergill. Sytuacja, która uświadomiła nam nasze braki w wiedzy była dosyć zabawną… Prowadzący zwrócił się do uczestników pokazu:

– Powiedzcie mi jak robi sowa?

Na co wszyscy zgromadzeni, wręcz chóralnie odrzekli:

– Huuu huuu!

Po czym zwrócił się do puchacza:

– Vergill jak robi sowa?

Sowa zaskrzeczała do mikrofonu, prawie jak papuga.

Pan zwrócił się więc ponownie do tłumu:

– No to jak robi sowa?

Tłum odpowiedział:

– Huu huuu!

– Vergill pokaż Państwu raz jeszcze jak robi sowa.

Puchacz ponownie zaskrzeczał.

Podczas pokazów poznaliśmy niewielkich rozmiarów płomykówkę Tytusa, wspomnianego już puchacza Vergilla, a także sowę śnieżną o imieniu Jadźka.

Skąd informacja, że filmowa bohaterka filmu Harry Potter była samcem? Samice sowy śnieżnej nie są tak śnieżnobiałe, jak sowa – aktor. Są nakrapiane czarnymi plamkami, zaś samce są właśnie dużo bielsze.

Przyglądaliśmy się prezentowanym sowom, wsłuchiwaliśmy się w opowieści o nich, by po zakończeniu pokazu udać się w dalszą drogę.

Park przygotował dla najmłodszych zwiedzających dodatkową atrakcję w postaci alei bajek, w której to można przyglądnąć się postaciom z popularnych opowieści, a także wysłuchać ich historii…

oraz ogromny, pełen atrakcji, plac zabaw.

Po ponad czterech godzinach spędzonych w Parku, zobaczeniu wszystkiego co zobaczyć można było, poznaniu wielu nowych faktów z życia zwierząt oraz krótkiej zabawie na placu zabaw postanowiliśmy wracać.

Miejsce, które odwiedziliśmy zauroczyło nas kompletnie, dlatego, kiedy nadarzy się ponowna okazja do jego odwiedzenia zapewne tu wrócimy.

ADRES:

Leśny Park Niespodzianek ul. Zdrojowa 16 – Ustroń

CENY BILETÓW (indywidualnych):

dorośli: 28 zł w tygodniu, 32 zł  w weekend

dzieci: 22 zł w tygodniu, 24 zł w weekend

woreczki karmy są dodatkowo płatne (kupiliśmy dwa woreczki, które po 15 minutach się nam skończyły, następny razem kupimy ich więcej)

NA CO WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ:

Należę do osób przewidujących, dziecko plus dzikie zwierzęta nie zawsze muszą iść w parze. Wybierając się na wyprawę spakowałam ze sobą środek odkażający i zapas plastra. Maluchom czytałam uważnie ostrzeżenia umieszczone na parkowych wybiegach (dzikie zwierzę może ugryźć). Nie każdy z rodziców jest tak przewidujący. Kiedy para młodych opiekunów zapatrzona w siebie schodziła z góry, ich synek zdążył włożyć rękę za ogrodzenie jeleni szlachetnych, dorodny byk ugryzł malucha. Rana nie wyglądała najgorzej, ale opatrzenia wymagała – posłużyliśmy pomocą.

Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, by dziecko przed zwiedzaniem do kontaktu ze zwierzętami przygotować oraz by na taką wyprawę zabrać ze sobą apteczkę (zresztą ta towarzyszy nam w każdej podróży).