Piramida jakiej jeszcze nie znacie

Gdy słyszysz słowo “piramida” o czym w pierwszej kolejności myślisz?

Jestem pewna, że znaczna większość z Was o starożytnej budowli w kształcie ostrosłupa prawidłowego. Pomyślicie zapewne też o ciepłym słońcu Afryki, pustyniach, oazach, wielbłądach oraz o egzotycznej, wakacyjnej podróży, niezwykłej przygodzie. Sama pewnie do nie tak dawna pomyślałabym podobnie, gdyby nie fakt, że jakiś czas temu w moje ręce wpadła “piramida” inna niż wszystkie.

Układanka edukacyjna “Piramida. Język Angielski” Wydawnictwa Epideixis to odrobinę inne spojrzenie na klasyczne domino. W tym najzwyklejszym, w którym element przyjmuje kształt prostokąta wystarczy pilnować zaledwie jednego symbolu, by układanie kontynuować. W “Piramidzie” sprawa jest odrobinę bardziej skomplikowana (na szczęście tylko pozornie), bo tu musimy zwrócić uwagę aż na trzy boki trójkąta. To właśnie taki kształt przybierają elementy układanki. W przypadku układanki językowej (język angielski) to 25 trójkątów, które odpowiednio ułożone tworzą jedną wielką, trójkątną płaszczyznę – piramidę.

Zabawa w budowanie Piramidy jest prosta – wystarczy tak dokładać kolejne elementy układanki, by do siebie pasowały. Odpowiednie dopasowanie w przypadku zabawy z językiem angielskim polega na dobraniu wyrazu do grafiki go opisującej. Wykonanie zadania ułatwiają pasujące do siebie kolory brzegów poszczególnych trójkątów. Dla przykładu zielony zawsze będzie się stykał z zielonym, pomarańczowy z pomarańczowym, zaś fioletowy z fioletowym. Kolory te po ułożeniu całej układanki stanowią również element samokontroli wykonania działania. Dodatkową samokontrolę podczas układania stanowią również niewielkie gwiazdki powstające po złożeniu kilku “trójkątnych puzzli” w całość.

Piramida doskonale spisuje się  w zabawie indywidualnej, jak i grupowej (choć mam tu raczej na uwadze niewielkie grupki dzieci ze względu  na wielkość poszczególnych elementów układanki).

Cóż mogę więcej napisać. Wydawnictwo Epideixis nie pierwszy już raz pokazało, iż zabawa połączona z nauką staje się niezwykłą przygodą. Przygodą, która rozwija u dzieci umiejętności myślenia, zapamiętywania, wzbogaca wiedzę, uczy wytrwałości, wzmacnia koncentrację uwagi, inspiruje, a przy tym pozwala dobrze się bawić.

Wersja językowa Piramidy sprawiła mi szczególną radość. Od czasu, gdy mam przyjemność uczyć moich wychowanków również języka angielskiego wciąż poszukuję nowych inspiracji/zabaw/aktywności, które pozwolą im na jeszcze lepsze poznanie języka. Pomysł Piramidy językowej spodobał mi się tak bardzo, że z niecierpliwością czekam na kolejne jej wersje. Może uda się wydawnictwu stworzyć również coś dla najmłodszych. Trzymam mocno za to kciuki!

 

Wpis powstał przy współpracy z Wydawnictwem Epideixis.

 

Entliczek pentliczek

Entliczek pentliczek, czerwony guziczek, na kogo wypadnie…

Nie, tym razem to nie tak, tym razem z Entliczkiem pentliczkiem pokonujemy zakrętasy, zawijasy, najprawdziwsze labirynty. Dlaczego?

Bo Entliczek pentliczek to nie tylko rymowanka znana z dzieciństwa, to także jedna z wielu zabawek edukacyjnych Wyd. Epideixis, która towarzyszy nam w wyzwaniach i zabawach dnia codziennego już od ponad 5 lat.

Entliczek pentliczek przypomina wycięty w drewnianej sklejce, w przemyślany (o tym za chwilę) sposób, labirynt. W jego wycięciach o literopodobnych kształtach (oto celowość przemyślanego zabiegu) umieszczone są 24 pary połączonych ze sobą drewnianych kulek w sześciu kolorach: zielonym, żółtym, niebieskim, fioletowym, pomarańczowym i czerwonym.

Wspomniane można przesuwać ścieżkami labiryntu po jego obydwu stronach.

Początkowo samo przesuwanie stanowić może dla dziecka wyzwanie, żeby jednak zabawa zbyt szybko naszego malucha nie znudziła do Entliczka pentliczka dołączona jest książeczka. Broszurka ta zawiera 12 wzorów do odtwarzania opartych o kombinacje ułożeń kolorowych kulek oraz 8 czarno – białych schematów, dających możliwość projektowania własnych rozwiązań kolorystycznych.

Entliczek pentliczek dzięki możliwości zastosowania wielu wariantów gier i zabaw o zróżnicowanym stopniu trudności, fascynuje oraz przyciąga uwagę graczy bez względu na wiek.

Często używamy go zgodnie z przeznaczeniem, równie często przemienia się on w konsolę sterującą samolotem/statkiem kosmicznym/łodzią, stanowi też świetny fundament do tworzenia wróżkowego świata, czy nawet krainy dinozaurów. Ograniczeniem do stworzenia kolejnych możliwości zabawy jest tutaj tylko i wyłącznie wyobraźnia (i jej możliwości) bawiącego się Entliczkiem pentliczkiem dziecka.

Taka zabawa to czysta przyjemność, co istotne przy okazji podejmowanej przez dziecko aktywności:

– rozwija ono zdolności manualne, przydatne szczególnie na etapie początkowej nauki pisania,

– doskonali koordynację wzrokowo – ruchową,

– wzmacnia koncentrację uwagi,

– rozwija umiejętności twórcze i poznawcze, a także

– uczy się logicznego myślenia.

To co? Przekonałam Was do zabawy tym niezwykłym labiryntem?

Wpis powstał przy współpracy z Wydawnictwem Epideixis.

 

Bo w prostocie tkwi siła! O drążkach edukacyjnych słów kilka

Nasz wpis o Drążkach Edukacyjnych powstał równe pięć lat temu. I chociaż od tamtej pory sporo się zmieniło – nasze zdanie na temat drążków wciąż pozostaje takie samo. Po dziś dzień używam ich w pracy z moimi wychowankami, A jak bardzo może być to wartościowa pomoc edukacyjna poczytacie poniżej…

Słowo drążek do tej pory w żaden sposób nie kojarzyło mi się edukacyjnie. Drążki znam kierownicze i owszem, wiem też jak polskie drogi potrafią dać im w kość. Coś niecoś wiem też o drążkach sportowych, jeden taki (rozporowy) towarzyszył mi całą “młodość” zawieszony pomiędzy dwoma ścianami tuż pod sufitem. Kojarzę też samolotowy drążek sterowniczy, choć nigdy podróżować w przestworzach nie było mi dane.

Kiedy więc po raz pierwszy usłyszałam nazwę Drążki Edukacyjne nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić co to i czym to się je. Okazało się, że nie taki diabeł straszny i gdy tylko drążki Wydawnictwa Epideixis trafiły do naszych rąk – szybko znaleźliśmy na nie swoje sposoby.

Czym jest wspomniana “zabawka”?

Drążki to doskonała zabawa, a czasem i nawet gra, dla dzieci najmłodszych. To również nieoceniona pomoc edukacyjna oraz terapeutyczna.

Drewniane, solidne pudełko zawiera:

– 6 drewnianych drążków

– 40 drewnianych klocków “koralików” w 5 kolorach (żółtym, pomarańczowym, czerwonym, zielonym i niebieskim)

– drewnianą podstawę służącą do ustawiania drążków

– drewniane pudełko pełniące funkcję opakowania.

Do zestawu dołączony jest również komplet plansz z 40 wzorami w skali 1 : 1, opartymi na przemyślanej kombinacji klocków, uwzględniającymi zasadę stopniowania trudności. Wzory są podzielone na 4 grupy w zależności od rodzaju klocków i poziomu trudności.

Aktywności, które towarzyszą dziecku w kontakcie z drążkami to obserwacja w połączeniu z manipulowaniem. Jak to wygląda w praktyce? Dziecko chcąc odtworzyć wzór z karty najpierw musi odszukać właściwe klocki, a następnie odpowiednio je zestawić. To tu właśnie smyk poznaje różnicę pomiędzy bryłą, którą można wziąć do ręki, a figurą płaską przestawioną na ilustracji.

Naturalnie, poprzez zabawę, dziecko dokonuje operacji iście matematycznych – porównuje, wychwytuje różnice i podobieństwa wielkości, ilości, określa stosunki przestrzenne konkretnych brył, łączy je w grupy, klasyfikuje według jednej lub kilku cech.

Drążki Edukacyjne służą także rozwojowi zdolności twórczych, rozwijają spostrzegawczość, koncentrację, umiejętność obserwowania, analizowania oraz wyciągania wniosków, tworzenia logicznych struktur i kombinacji.

Jakie są nasze (najbardziej popularne) sposoby na zabawę drążkami?

– układanie wzorów zgodnie z wylosowanymi kartami

–  odwzorowywanie układu klocków w pionie (budowa wież)

– odwzorowywanie układów klocków w poziomie

– odwzorowywanie kolejności klocków zaprezentowanych na kartach w płaszczyźnie poziomej

– spontaniczna zabawa – tworzenie szaszłyków, budowanie klockowych budowli, odrysowywanie kształtów klocków na kartkach i wszystko to, co szkrabom na myśl przyjdzie…

W prostocie siła! Tak powinna brzmieć dewiza opisywanej pomocy. Bo kto mógł się spodziewać, że kilka kolorowych klocków i kilka drążków może wyrządzić aż tak sporo dobrego!

 

Drążki edukacyjne kupić można TUTAJ

Wpis powstał przy współpracy z Wydawnictwem Epideixis.