Klocki z drewna wyczarowane

Całkiem spora ilość klocków przewinęła się przez nasze ręce w ciągu kilku ostatnich lat. Jedne pojawiają się i od razu znikają – nie ciesząc się prawie w ogóle powodzeniem – inne zostają na dłużej.

Od pewnego czasu króluje u nas Lego, choć właściwie to napisać powinnam, że królowało, bo znalazł się właśnie niepozorny konkurent, którego o pierwsze miejsce ex aequo na podium nie posądzałabym.

Nim trafiły do nas zastanawiałam się czy aby na pewno tak “prosty” produkt jest odpowiedni dla starszych przedszkolaków… Już kilka chwil później moje pociechy (szczególnie syn) pokazały mi w jak bardzo złym kierunku podążały moje myśli związane z pudełkiem kolorowych klocków PILCH.

Nie, nie myślcie, że mam coś przeciw prostocie, czy naturalności. Uwielbiam drewniane produkty, nie raz na blogu pokazywałam, że to właśnie w prostocie tkwi siła. Obawiałam się raczej, czy 5-latkowi bombardowanemu zewsząd plastikową tandetą zabawa drewnianymi klockami nie wyda się nudna.

Obserwowanie moich dzieci podczas zabawy klockami PILCH sprawiło mi sporo przyjemności, przywróciło mi również wiarę w to, że jednak nie jest tak źle z dziecięcą intuicją. Klocki naturalne stanęły na wysokości zadania. Swoją prostotą, jakością wykonania oraz uniwersalnością zafascynowały dzieciaki, inspirując je do podejmowania co rusz to nowych form zabawy. Niezwykle istotnej zabawy!

Dlaczego wspomniana przeze mnie zabawa jest aż tak ważna?
Po pierwsze rozwija wyobraźnię i kreatywność. Zabawa klockami to samodzielne wymyślanie konstrukcji i tworzenie własnego małego świata.

Po drugie rozwija koordynację wzrokowo – ruchową. Budowanie z klocków wymaga skoordynowania kilku działań jednocześnie.

Po trzecie uczy rozpoznawania kształtów.

Po czwarte wspólne budowanie z klocków to świetna zabawa, a jednocześnie nauka współpracy, radzenia sobie z konkurencją czy trudnymi emocjami. Umiejętności społeczne nabywane – między innymi – w czasie zabawy klockami stanowią istotną część naszego życia.Po piąte sortowanie klocków, a potem układanie z nich wysokich wieży lub skomplikowanych konstrukcji, wymaga ogromnego skupienia i dokładności, rozwijana w tym czasie koncentracja i precyzja działania okażą się w późniejszym życiu równie ważne.

Po szóste opisywanie kształtów i wymiarów klocków, a także podawanie innym osobom instrukcji dotyczących ich układania, pomaga wzbogacić słownictwo dziecka.

Po siódme klocki mogą być świetną pomocą podczas nauki liczenia, a także doskonałym pretekstem do zabaw matematycznych.Po ósme z powodzeniem można je wykorzystywać podczas pogłębiania wiedzy z zakresu orientacji przestrzennej. “Wyżej”, “niżej”, “nad”, “pod”, “z lewej strony” – dziecko szybciej pojmuje te wyrażenia mogąc zilustrować je na przykładzie własnych budowli.

Po dziewiąte klasyfikowanie i planowanie czyli sortowanie klocków według kształtów czy rozmiarów, a potem planowanie wykonania skomplikowanych budowli to skuteczny trening strategicznego myślenia oraz  rozwiązywania problemów.
Po dziesiąte manipulowanie klockami w oczywisty sposób wpływa pozytywnie na zdolności manualne dziecka.

Czytając o powyżej opisanym dobrodziejstwie zabawy klockami i jednocześnie przekonując się o tym na co dzień, nie sposób odmówić im niezwykle istotnej roli jaką powinny pełnić (i pewnie najczęściej pełnią) w życiu Waszej pociechy.

Nie pozostaje mi nic innego, jak namówić Was do jak najczęstszych zabaw, jak najprostszymi i jak najbardziej uniwersalnymi klockami. A jeśli takowych jeszcze nie macie – serdecznie polecam właśnie te od PILCH – kolorowe lub naturalne.

W ramach ciekawostki dodam, że użytkownicy tuby z klockami PILCH znajdą w niej poza klockami coś jeszcze – małą niespodziankę – broszurę, która nie tylko podzieli się z Wami opiniami specjalistów na temat zabawy klockami, ale również zaproponuje Wam 50 sposobów na zabawę nimi oraz blisko 20 ruchowych ćwiczeń profilaktycznych z wykorzystaniem samego “opakowania”, co z całą pewnością jeszcze bardziej urozmaici zabawę małych odkrywców.


Więcej o produktach PILCH – KLIK

Klocki naturalne – KLIK

Klocki kolorowe – KLIK