Worek pełen skarbów

W każdym z nas odnaleźć można cząstkę, która w kilka chwil, przy sprzyjających okolicznościach zmienić mogłaby nas w najprawdziwszego poszukiwacza skarbów.
I my od czasu do czasu w rolę poszukiwaczy wczuć się lubimy. Czasami nasze poszukiwania przypominają takie z prawdziwego zdarzenia: towarzyszy nam wtedy mapa, wskazówki, kolejne zadania, czasem jednak wystarczy nam nasza wyobraźnia i kilka pomocnych rekwizytów.

Dziś właśnie sposiłkowaliśmy się kilkoma pomocami…

Wspólnymi siłami wybraliśmy przedmioty, które za skarby można uznać. Do wspomnianego zbioru trafiły cekiny pod wszelką postacią, ruchome oczka, piankowe kwiaty i co tylko dzieciakom w ręce wpadło.

Przygotowaliśmy również woreczki strunowe, do których wybrane błyskotki wsypaliśmy.
A gdy już świecidełka na miejscu się znalazły, wypełniliśmy woreczki żelem. Całość zaczęła wyglądać jak skarb schowany w głębinach morskich.
Woreczki zaczęliśmy miętosić, gnieść, gładzić. Żel to chłodna substancja, dlatego doznania dotykowe towarzyszące zabawom z woreczkiem pełnym skarbów dodatkowo potęgował chłód.

A kiedy już manipulowanie woreczkiem okazało się zbyt nużące, stworzyliśmy z nich łapacze słońca. Woreczki przykładaliśmy do szyby okna i próbowaliśmy podziwiać okolicę patrząc przez nie.

Świat oglądany przez warstwę przeźroczystego żelu, a także promienie słońca prześwitujące przez woreczek dostarczyć mogą wiele dobrej zabawy, nowych wrażeń wizualnych oraz wywołać sporo uśmiechów…

Spróbujecie i Wy?